kultura państwa
   
Kultura jako źródło cierpień
Kultura a Czas wolny
Kultura Dalekiego Wschodu
Kultura duchowa a materialna
kultura fizyczna i rekreacja
Kultura fizyczna sport
Kultura Grecji antycznej
kulturą Grecji i Rzymu
Kultura Hip hopu
Kultura i nauka polska
niech żyje kultura wśród kierowców
typy kultur
malowanie kafelków na podłodze w kuchni?
Kuba! + STEAM_0:1:17676477
  Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: kultura państwa



Temat: Radujcie sie Europejczycy! USA nie chce wam przewo
Radujcie sie Europejczycy! USA nie chce wam przewo
dzic! Zgodnie ze slowami baracka obamy, usa nie chce juz przewodzic
Europie! Widac nie jest tego godna dla poteznego swa kultura panstwa
amerykanskiego. Jakby tam nie bylo, cieszcie sie i nie musicie sie
juz jednoczyc. Pozwolono wam rzadzic sie samym zgodnie z decyzja
imperatora amerykanskiego.

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Niezabitowska nie dostanie swojej teczki
Mamy tu do czynienia z problemem, który podkreśla jak niestosowne jest czarno-
białe widzenie spraw z nami bezpośrednio związanych. Jak określic "winę" pani
Niezabitowskiej bez umiejscowienia tego co zawiera jej teczka w kontekście
realnym wówczas istniejącym, i wymagającym reakcji opartych na kryteriach
nieprzystawalnych do społeczeństwa cywilizowanego. Społeczeństwa, w którym
obywatel był potencjalnym narzędziem, jeżeli tego wymagały okoliczności,
specjalnych służb państwowych.

Widzenie czarno-białe jest konieczne by ocenić tych, którzy jako zawodowi
pracownicy SB prześladowali i łamali swoje ofiary. Ku..two lustracji jest
okrutne i zupełnie nie licujące z kulturą państwa prawa. Idzie mi o to, że po
wyzwoleniu przede wszystkim uderza się w Gestapo, a nie w jego ofiary. Jeżeli
Gestapo pozostaje bezkarne to i wyzwolenie jest gówna warte. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Niezabitowska nie dostanie swojej teczki
Gość portalu: tomek 1 napisał(a):

> Mamy tu do czynienia z problemem, który podkreśla jak niestosowne jest czarno-
> białe widzenie spraw z nami bezpośrednio związanych. Jak określic "winę" pani
> Niezabitowskiej bez umiejscowienia tego co zawiera jej teczka w kontekście
> realnym wówczas istniejącym, i wymagającym reakcji opartych na kryteriach
> nieprzystawalnych do społeczeństwa cywilizowanego. Społeczeństwa, w którym
> obywatel był potencjalnym narzędziem, jeżeli tego wymagały okoliczności,
> specjalnych służb państwowych.
>
> Widzenie czarno-białe jest konieczne by ocenić tych, którzy jako zawodowi
> pracownicy SB prześladowali i łamali swoje ofiary. Ku..two lustracji jest
> okrutne i zupełnie nie licujące z kulturą państwa prawa. Idzie mi o to, że po
> wyzwoleniu przede wszystkim uderza się w Gestapo, a nie w jego ofiary. Jeżeli
> Gestapo pozostaje bezkarne to i wyzwolenie jest gówna warte.


Kuźwa - to jest sedno sprawy. Masz rację !!!

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Zych: Cimoszewicz ma obowiązek stawić się przed...
kroczak napisał:

>
> Nie obrazaj kilka mil. polakow ty jestes prymityw i bufon zafajdany.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Szzanowny kroczaku,

Ja nikogo nie obrażam. Idzie mi o to, że Pan Cimoszewicz zachował się zgodnie z
normami starego systemu. Postawił swoją osobę ponad prawem. Cowięcej uczynił on
to w sposób arogancki i butny. W krajach demokracji zachodniej takie zachowanie
kandydata na prezydenta oznaczałoby prawdopodobnie taki spadek poparcia wśród
elektoratu, który by wykluczył realne szanse na zwycięstwo. To, że komisja
pozostawia wiele do życzenia - zwłaszcza na skutek upolitycznienia, które nie ma
nic wspólnego z kryteriami przewodu związanego z obiektywnymi kryteriami
dociekania do prawdy - nie ma tutaj nic do rzeczy. Pan Cimoszewicz postanowił
zachować się w sposób skandaliczny, nie licujący z kulturą państwa prawa.
Cuchnie od niego etos PZPR-u.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Aumiller: bezpodstawne użycie służb wobec Modrz...
Włos się na głowie jeży. Być może panowie posłowie mają rację we wnioskach
przez siebie przedstawianych. Ale, przecież nie na tym polega praca komisj
parlamentarnej by jej poszczególni członkowie ferowali wyroki, czy też
przedstawiali opinie, indywidualnie - przed końcowym raportem komisji. Miejmy
nadzieję, że Polska to nie dzika Azja, gdzie sentymenty, nawet jeżeli są oparte
na przesłankach i dowodach nie do podważenia - a przecież i tego do końca nie
wiemy - są ważniejsze od przewodu śledczego. Ilu będzie jeszcze trzeba lat by
kultura państwa praworządnego została zaakceptowana jako norma przez polski
parlament? Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: wierszyk sugerujacy pieniazki a nie prezenty:)
czy kiedykolwiek dostalas zaproszenie z takim wierszykiem? pytam bo gdybym ja
dostala cos takiego na 100% bym sie na takim weselu nie pojawila- wierszyk
sugeruje, ze zapraszajac kogos liczysz na kase, wydawalo mi sie, ze na wesele
zaprasza sie bliskich, z ktorymi chce sie cieszyc tym dniem, a nie skarbonki.
zawsze pytam mlodych co wola ale zawsze wychodzi to ode mnie (daje bo chce cos
komus dac a nie bo ktos tego ode mnie wymaga) potem sie dziwia rozni ludzie, ze
dostali puste koperty, nie rozumiem czemu- jaka klasa i kultura panstwa mlodych
taka kultura gosci.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Zamykają radiomultikulti
"A dlaczego nie można o Sachsenhausen mówić (a przepraszam bardzo -
w Twojej terminowlogii mówi się tylko po niemiecku, w innych
językach się gaworzy) po rosyjsku? O czym można w takim razie mówić
po rosyjsku, żeby nie narazić na katusze wrażliwej duszy Lepiana?"

To jest chyba przyklad nadinterpretacji niestniejacej tresci.
Jureek, zalozmy, ze przygotowujemy program kulturalny dla Polonii,
powiedzmy w Rosji i Turcji. Naprawde bedziesz chcial rozmawiac o
sowieckich lagrach, o wymordowaniu Ormian? A co to ma wspolnego z
polska kultura, tudziez kultura panstwa na obczyznie?

Afera z karnawalowym Turkiem jest jedynie bezmyslnym politycznie
poprawnym belkotem. Wspomniales wstyd, zatem oszczedz sobie wstydu.
Glupie jest jednak, ze media zwyczajnie o tym milcza

Jureek, niestety sluchalem, bo sluchac musialem, tej audycji. Wiem
tez, co w ciagu dnia leci na multikulti. Doczepiles tu jakies
linki "Niemcow" o pragermanskich imionach Kiki. Wybacz, naprawde nic
z tym nie moge poczac. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Kim się czujesz ?
Tak, przyznaję - argumentacja nodorfa mnie przekonuje: nazwy klubów piłkarskich
są wyrazem sentymentów. I tylko tego. Ale jak to się ma do rozważań
historycznych? Taka a nie inna nazwa ma być dowodem czegoś w wywowdzie
historycznym? Jeśli tak to wyłącznie w rozważaniach co by było, gdyby Polacy w
Brombergu AD 1912 założyli klub sportowy Polonia? Zapewne wysoka kultura
państwa pruskiego nakazałaby władzom przyznać dotację na zakup piłek
futbolowych?

Ktoś tu chyba w tym wątku zaczął wierzyć w narodowość pruską? Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: szkolana ubikacja
srebrnarybka ,autorka postu ma własny rozum,jest Polką ,a nie obywatelką UK i
nie musi posyłać 4-latka do zerówki,ponieważ jest to niezgodne z kulturą państwa
z którego pochodzi czyli Polski.No ale jeśli chce posłać to niech posyła,jej
decyzja.Mnie nie obchodzą angielskie obyczaje,podobnie jak anglików nie
interesują nasze.Tak więc MUSI to tylko na Rusi.
Testy czyli informacje o dziecku powinni znać rodzice,a tą mają od
dziecka,dlatego wydają decyzję o jego posłaniu lub nie.
I skąd wiesz ze wszystkie 4 latki,nie wszystko pisze w wymienionych
artykułach,nie ma podane jaki procent 4 -latków chodzi a jaki nie.UK jest
dostosowana nie tylko do Brytyjczyków,lecz tez innych narodowości.A więc posty

Poza tym nie powinno być problemu z wysłaniem 6-latka czy 7-latka do szkoły jako
5-latka,w skrajnym przypadku ukrywając jego akt urodzenia,lub tłumacząc to
pochodzeniem polskim,czy innymi wyżej wymienionymi argumentami.
Dziecko urodzone w Polsce,które nagle wyjeżdża do Anglii w wieku np 3 lat nie
jest gotowe do dostosowania się do angielskich warunków.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Kuchciński: Spytamy marszałka, co z dalszą lust...
Kuchciński: Spytamy marszałka, co z dalszą lust..
W sprawie tej szokują zwłaszcza cyniczny atak na niewinnych sędziów TK, poprzez
zatajenie faktów przez Pana Posła Mularczyka, oraz nonszalancja wobec prawa
zwykłych obywateli do obrony przed władzą państwową. Działanie Pana Mularczyka
ma zostać zbadane przez jego okręgową radę adwokacką w Krakowie, w nadchodzący
piątek. Ja mam już opinię wyrobioną. Pan Poseł Mularczyk świadomie nie zrobił w
czwartek rano fotokopii tych materiałów IPN, których użył do szkalowania dwóch
sędziów TK. Dlaczego świadomie? Bo wiedział, że gdyby sędziowie TK mieli je już
rano to nie usunięto by dwóch sędziów, których szkalował. Co więcej miał on
jeszcze raz okazję by taką fotokopię zrobić, w ciągu dwu godzin, które otrzymał
od IPN na znalezienie "notatki" rzekomo zgubionej przed dojechaniem do TK. Mógł
po prostu zdecydować, że przestanie kłamać, i pojechać do IPN i poprosić o
zrobienie fotokopii. I tu jest wyraźny element wykalkulowanej premedytacji.
Niewątpliwie to co robił Pan Mularczyk w tym czasie w czwartek kiedy był poza
TK, żeby przywieźć "notatkę", jest bardzo istotne dla sprawy. Dlaczego nie
zrobił fotokopii, z kim rozmawiał i o czym, jak przygotował tę notatkę, na jakim
papierze, i jak została one sporządzona. Sądzę, że sprawa jest jasna i bez
odpowiedzi na te pytania, ale im więcej wiadomo tym lepiej dla prawdy. Zrzucanie
winy na Pana Przewodniczącego Stępnia jest li-tylko i wyłącznie kontynuacją
fałszowania prawdy i o dwóch sędziach, i o samym skandalicznym wykroczeniu,
które, w mojej opinii, Pan Poseł Mularczyk, godząc w podstawy państwa prawa i
demokracji, popełnił. Obecnie, pomimo podziwu godnego postanowienia TK w sprawie
lustracji, etos praktyki prawnej w Polsce stoi tak nisko - jak w jakimś kraju
buszmenów - że trudno spodziewać się, by sprawa Pana Mularczyka została
rozwiązana w sposób licujący z kulturą państwa prawa. Wygląda na to, że nad
praworządnością zwyciężą machlojki i matactwo PiS. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Kuchciński: Spytamy marszałka, co z dalszą lust...
Kultura państwa prawa
W sprawie tej szokują zwłaszcza cyniczny atak na niewinnych sędziów TK, poprzez
zatajenie faktów przez Pana Posła Mularczyka, oraz nonszalancja wobec prawa
zwykłych obywateli do obrony przed władzą państwową. Działanie Pana Mularczyka
ma zostać zbadane przez jego okręgową radę adwokacką w Krakowie, w nadchodzący
piątek. Ja mam już opinię wyrobioną. Pan Poseł Mularczyk świadomie nie zrobił w
czwartek rano fotokopii tych materiałów IPN, których użył do szkalowania dwóch
sędziów TK. Dlaczego świadomie? Bo wiedział, że gdyby sędziowie TK mieli je już
rano to nie usunięto by dwóch sędziów, których szkalował. Co więcej miał on
jeszcze raz okazję by taką fotokopię zrobić, w ciągu dwu godzin, które otrzymał
od IPN na znalezienie "notatki" rzekomo zgubionej przed dojechaniem do TK. Mógł
po prostu zdecydować, że przestanie kłamać, i pojechać do IPN i poprosić o
zrobienie fotokopii. I tu jest wyraźny element wykalkulowanej premedytacji.
Niewątpliwie to co robił Pan Mularczyk w tym czasie w czwartek kiedy był poza
TK, żeby przywieźć "notatkę", jest bardzo istotne dla sprawy. Dlaczego nie
zrobił fotokopii, z kim rozmawiał i o czym, jak przygotował tę notatkę, na jakim
papierze, i jak została one sporządzona. Sądzę, że sprawa jest jasna i bez
odpowiedzi na te pytania, ale im więcej wiadomo tym lepiej dla prawdy. Zrzucanie
winy na Pana Przewodniczącego Stępnia jest li-tylko i wyłącznie kontynuacją
fałszowania prawdy i o dwóch sędziach, i o samym skandalicznym wykroczeniu,
które, w mojej opinii, Pan Poseł Mularczyk, godząc w podstawy państwa prawa i
demokracji, popełnił. Obecnie, pomimo podziwu godnego postanowienia TK w sprawie
lustracji, etos praktyki prawnej w Polsce stoi tak nisko - jak w jakimś kraju
buszmenów - że trudno spodziewać się, by sprawa Pana Mularczyka została
rozwiązana w sposób licujący z kulturą państwa prawa. Wygląda na to, że nad
praworządnością zwyciężą machlojki i matactwo PiS. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Jurek: Zapisać w konstytucji, że prawo do życia...
bełkot
"kultura życia będzie kulturą państwa polskiego, będzie kulturą IV Rzeczypospolitej" Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Pierwszenstwo,czyli cechy narodowe...
Ja mieszkam w miasteczku gdzie inne narodowosci sa zadkoscie (tz nie mieszkaja
tutaj, ale maja restauracje wiec dojezdzaja do pracy). Ja jestem jedyna obca
tutaj i niedawno sie dowiedzialam (od wlasciciela kawiarenki do ktorej chodze
na kawe) ze mieszka tez Amerykanka. Narazie probujemy sie dolapac i
poplotkowac. Nareszcie bratnia dusza!

Wedlug mnie w Angli etniczne/obce narodowosci zadko sie mieszaja w posrod
Angielskich narodowosci. Tworza swoje mini Chinatown, mini Islamabad, mini
Warszawe w jakiejs tam dzielnicy miasta, gdzie sie osiedlaja. Z jednej strony
rozumiem dlaczego: Anglicy nie sa tak przyjazni i tolerancyjni dla cudzoziemcow
jak np sa Amerykanie. Z drogiej strony, w Angli nie ma zwyczju (choc juz powoli
on jest przystosowywany) zeby cudzoziemca pomoc w asymilacji, stad tez
cudzoziemcy tworza swoje mini-miasteczka, a Anglicy nierozumiejac ich zwyczajow
i kultury jeszcze krzywiej sie na nich patrza (zdania typu "nie tylko ze
przyjechali do naszego panstwa i korzystaja z tutejszych wygod, ale nadodatek
nie szanuja i nieinteresuja sie angielskimi zwyczajami/kultura panstwa w ktorym
mieszkaja"). Moze stad rozruchy z przed kilku lat temu w Oldham? Oparte na
ignorancji (czyli "nie wiedzy") na temat swoich sasiadow? Tego czego sie nie
zna czesto mozna odebrac jako "wrogie."

Moze poniewaz ja zylam w metropoli (gdzie mieszanki kulturowo/etniczne sa na
codzien) nie zwracam uwagi na "innosc" (teraz w Angli "mniejszosci") ludzi tak
bardzo. Nie ublizaja mi ich "inne" zachowania, "inna" rozmowa, to ze czasami w
gronie ludzi pomiedzy soba zaczynaja rozmawiac w dla reszty niezrozumialaym
jezyku. Co jednak mi przeszkadza to ("wiekszosc") angielska sztuczna
zyczliwosc, sytuacji gdzie cos jest zasugerowane ale tak naprawde nie na serio
(chyba w farsi tego typu sytuacjie nazywa sie "tarraf"), i ich ni stad ni zowad
bezczelnosc.

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Idę oglądać "Falę zbrodni"
ery_martini napisała:

> >Różnic kulturowych chyba w ogóle się nie docenia.
> Ależ oczywiście, że się docenia! Nie doceniało się, ale w połowiek poprzedniego
>
> wieku, może troszkę wcześniej, ktoś wpadł na to, że jednak warto je docenić.
> Bez różnic kulturowych nie miał byś coca coli takiej, jaką lubisz.

Opracowano teorie, opierające się na akceptacji faktu istnienia takowych odmienności. Natomiast w odległym od teorii życiu bywa różnie... Fakt faktem - ponadnarodowe koncerny jak Coca-cola czy McDonald's nauczyły się "lokalizować" swoje produkty, co jednak nie powinno dziwić - gdyby nie tego typu zdolności adaptacyjne, to miałyby po prostu problemy z utrzymaniem się na rynach odmiennych niż macierzysty. Rzecz w tym, że na największych nawet koncernach świat się nie kończy. A przykłady karygodnego braku zrozumienia dla innych kultur (i idącej w ślad za owym zrozumieniem umiejętności włączenia ich przedstawicieli w główny nurt własnej kultury) są w miarę łatwe do dostrzeżenia. I to bynajmniej nie na drugim krańcu świata, ale po sąsiedzku - ot, chociażby w Niemczech, Szwecji (chyba w mniejszym stopniu), czy - o czym dość głośno - Francji (no, zgoda, określanie Francji mianem "sąsiedztwa" można uznać za cokolwiek dyskusyjne...). W krajach tych żyją znaczne grupy obcych kulturowo mniejszości - przede wszystkim muzułmańskich. Co jednak robią ich "nowe ojczyzny", aby tych ludzi zasymilować? Niewiele. Karmi się ich i pozostawia własnemu losowi. Nie zmusza do podjęcia pracy, do znalezienia sobie miejsca MIĘDZY tubylcami, do nauczenia się zasad współistnienia. Do zaakceptowania i okazywania szacunku dla miejscowej kultury. Tworzą się getta, zamieszkałe przez setki i tysiące ludzi, którzy oczekują, że państwo ich nakarmi, odzieje. I pozwoli kultywować własne tradycje i obyczaje, nawet jeśli są one sprzeczne z duchem i kulturą państwa-gospodarza. Bo ich nie obchodzi kultura inna niż własna. Nie szanują jej, a jedynie uczą wykorzystywac jej słabości. A to rodzi konflikty. Potencjalnie bardzo groźne. Szczerze mówiąc, nie zdziwiłbym się, gdyby za kilka-kilkanaście lat doszło w Europie do gwałtownych wydarzeń, indukowanych przez niezasypane przepaście (przepaści?) kulturowe.

Tyle czarnowidztwa na dziś.

Pozdrawiam.

/hrv


Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Wreszcie rozliczą Mularczyka za skandal przed TK
Nie ulega wątpliwości, że obecna ustawa lustracyjna jest żenującym prawnym bublem. Fakt ten nie jest zależny od tego czy sędziowie TK byli agentami komunistycznej bezpieki. Nawet gdyby wszyscy sędziowie TK byli udokumentowanymi współpracownikami SB, to i tak ustawa Pana Posła Mularczyka pozostaje potwornym prawnym bublem. Wśród sędziów TK nie ma ani jednego udokumentowanego współpracownika SB. Kontakt operacyjny SB może być tylko wyrazem zainteresowania SB określonym obywatelem. Teoretycznie kontaktów operacyjnych SB jest conajmniej tyle ile wydano PRL-owskich paszportów. Pan Poseł Mularczyk rozmija się z prawdą kiedy mówi, że jest nieprzygotowany do występowania przed TK. Jak widać przygotował się on znakomicie, tyle tylko, że według norm jakiegoś bolszewickiego Dzikustanu na obrzeżach piekła i hałd gówna, jakimi są nieopisane fachowo ubeckie akta zawarte w IPN. Wiadomo teraz, że Pan Poseł Mularczyk po prostu łgał, przedstawiając informacje o zarejestrowaniu dwóch sędziów TK przez SB, w takim świetle, które podważa ich uczciwość i prawdomówność. Pan Mularczyk występuje w roli chłopca na posyłki, łgającego na polityczne zamówienie chorych na urojenia braci Kaczyńskich. Sprawa staje się coraz poważniejsza. Oto rządząca partia w kraju w środkowej Europie stara się na siłę walczyć z praworządnością, w imię swoich interesów partyjnych. PiS robi wszystko by utrzymać paranoidalną nagonkę na swoich wyimaginowanych wrogów. Nie liczą się dla obecnej władzy obywatele, liczy się dążenie do spełnienia kryteriów chorej do cna ustawy, która ma zapisany niejako automatycznie przymus gnojenia uczciwych ludzi. Gnojenie ludzi jako metoda prowadzenia polityki ma bardzo krótkie nóżki. Chorzy na urojenia Panowie Kaczyńscy nie udźwigną ciężaru moralnej odrazy i opprobrium, jakie niechybnie przyjdą do Polski z Europy. Można tylko wyrazić nadzieję, że sędziowie TK nie ulegną plugawym i prymitywnym politycznym naciskom Panów Kaczyńskich, którzy postanowili dokonać zamachu na Konstytucję RP i na rządy prawa, i że wydadzą werdykt zgodny z prawem i wspólnym dobrem.


W sprawie tej szokują zwłaszcza cyniczny atak na niewinnych sędziów TK, poprzez zatajenie faktów przez Pana Posła Mularczyka, oraz nonszalancja wobec prawa zwykłych obywateli do obrony przed władzą państwową. Działanie Pana Mularczyka ma zostać zbadane przez jego okręgową radę adwokacką w Krakowie, w nadchodzący piątek. Ja mam już opinię wyrobioną. Pan Poseł Mularczyk świadomie nie zrobił w czwartek rano fotokopii tych materiałów IPN, których użył do szkalowania dwóch sędziów TK. Dlaczego świadomie? Bo wiedział, że gdyby sędziowie TK mieli je już rano to nie usunięto by dwóch sędziów, których szkalował. Co więcej miał on jeszcze raz okazję by taką fotokopię zrobić, w ciągu dwu godzin, które otrzymał od IPN na znalezienie "notatki" rzekomo zgubionej przed dojechaniem do TK. Mógł po prostu zdecydować, że przestanie kłamać, i pojechać do IPN i poprosić o zrobienie fotokopii. I tu jest wyraźny element wykalkulowanej premedytacji. Niewątpliwie to co robił Pan Mularczyk w tym czasie w czwartek kiedy był poza TK, żeby przywieźć "notatkę", jest bardzo istotne dla sprawy. Dlaczego nie zrobił fotokopii, z kim rozmawiał i o czym, jak przygotował tę notatkę, na jakim papierze, i jak została one sporządzona. Sądzę, że sprawa jest jasna i bez odpowiedzi na te pytania, ale im więcej wiadomo tym lepiej dla prawdy. Zrzucanie winy na Pana Przewodniczącego Stępnia jest li-tylko i wyłącznie kontynuacją fałszowania prawdy i o dwóch sędziach, i o samym skandalicznym wykroczeniu, które, w mojej opinii, Pan Poseł Mularczyk, godząc w podstawy państwa prawa i demokracji, popełnił. Obecnie, pomimo podziwu godnego postanowienia TK w sprawie lustracji, etos praktyki prawnej w Polsce stoi tak nisko - jak w jakimś kraju buszmenów - że trudno spodziewać się, by sprawa Pana Mularczyka została rozwiązana w sposób licujący z kulturą państwa prawa. Wygląda na to, że nad praworządnością zwyciężą machlojki i matactwo PiS.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Wreszcie rozliczą Mularczyka za skandal przed TK
posty z 13/05/07. dzikustan trwa
Nie ulega wątpliwości, że obecna ustawa lustracyjna jest żenującym prawnym
bublem. Fakt ten nie jest zależny od tego czy sędziowie TK byli agentami
komunistycznej bezpieki. Nawet gdyby wszyscy sędziowie TK byli udokumentowanymi
współpracownikami SB, to i tak ustawa Pana Posła Mularczyka pozostaje potwornym
prawnym bublem. Wśród sędziów TK nie ma ani jednego udokumentowanego
współpracownika SB. Kontakt operacyjny SB może być tylko wyrazem zainteresowania
SB określonym obywatelem. Teoretycznie kontaktów operacyjnych SB jest co
najmniej tyle ile wydano PRL-owskich paszportów. Pan Poseł Mularczyk rozmija się
z prawdą kiedy mówi, że jest nieprzygotowany do występowania przed TK. Jak widać
przygotował się on znakomicie, tyle tylko, że według norm jakiegoś
bolszewickiego Dzikustanu na obrzeżach piekła i hałd gówna, jakimi są nieopisane
fachowo ubeckie akta zawarte w IPN. Wiadomo teraz, że Pan Poseł Mularczyk po
prostu łgał, przedstawiając informacje o zarejestrowaniu dwóch sędziów TK przez
SB, w takim świetle, które podważa ich uczciwość i prawdomówność. Pan Mularczyk
występuje w roli chłopca na posyłki, łgającego na polityczne zamówienie chorych
na urojenia braci Kaczyńskich. Sprawa staje się coraz poważniejsza. Oto rządząca
partia w kraju w środkowej Europie stara się na siłę walczyć z praworządnością,
w imię swoich interesów partyjnych. PiS robi wszystko by utrzymać paranoidalną
nagonkę na swoich wyimaginowanych wrogów. Nie liczą się dla obecnej władzy
obywatele, liczy się dążenie do spełnienia kryteriów chorej do cna ustawy, która
ma zapisany niejako automatycznie przymus gnojenia uczciwych ludzi. Gnojenie
ludzi jako metoda prowadzenia polityki ma bardzo krótkie nóżki. Chorzy na
urojenia Panowie Kaczyńscy nie udźwigną ciężaru moralnej odrazy i opprobrium,
jakie niechybnie przyjdą do Polski z Europy. Można tylko wyrazić nadzieję, że
sędziowie TK nie ulegną plugawym i prymitywnym politycznym naciskom Panów
Kaczyńskich, którzy postanowili dokonać zamachu na Konstytucję RP i na rządy
prawa, i że wydadzą werdykt zgodny z prawem i wspólnym dobrem.


W sprawie tej szokują zwłaszcza cyniczny atak na niewinnych sędziów TK, poprzez
zatajenie faktów przez Pana Posła Mularczyka, oraz nonszalancja wobec prawa
zwykłych obywateli do obrony przed władzą państwową. Działanie Pana Mularczyka
ma zostać zbadane przez jego okręgową radę adwokacką w Krakowie, w nadchodzący
piątek. Ja mam już opinię wyrobioną. Pan Poseł Mularczyk świadomie nie zrobił w
czwartek rano fotokopii tych materiałów IPN, których użył do szkalowania dwóch
sędziów TK. Dlaczego świadomie? Bo wiedział, że gdyby sędziowie TK mieli je już
rano to nie usunięto by dwóch sędziów, których szkalował. Co więcej miał on
jeszcze raz okazję by taką fotokopię zrobić, w ciągu dwu godzin, które otrzymał
od TK na znalezienie "notatki", rzekomo zgubionej przed dojechaniem do TK. Mógł
po prostu zdecydować, że przestanie kłamać, i pojechać do IPN i poprosić o
zrobienie fotokopii. I tu jest wyraźny element wykalkulowanej premedytacji.
Niewątpliwie to co robił Pan Mularczyk w tym czasie w czwartek kiedy był poza
TK, żeby przywieźć "notatkę", jest bardzo istotne dla sprawy. Dlaczego nie
zrobił fotokopii, z kim rozmawiał i o czym, jak przygotował tę notatkę, na jakim
papierze, i jak została one sporządzona. Sądzę, że sprawa jest jasna i bez
odpowiedzi na te pytania, ale im więcej wiadomo tym lepiej dla prawdy. Zrzucanie
winy na Pana Przewodniczącego Stępnia jest li-tylko i wyłącznie kontynuacją
fałszowania prawdy i o dwóch sędziach, i o samym skandalicznym wykroczeniu,
które, w mojej opinii, Pan Poseł Mularczyk, godząc w podstawy państwa prawa i
demokracji, popełnił. Obecnie, pomimo podziwu godnego postanowienia TK w sprawie
lustracji, etos praktyki prawnej w Polsce stoi tak nisko - jak w jakimś kraju
buszmenów - że trudno spodziewać się, by sprawa Pana Mularczyka została
rozwiązana w sposób licujący z kulturą państwa prawa. Wygląda na to, że nad
praworządnością zwyciężą machlojki i matactwo PiS.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Kuchciński: Spytamy marszałka, co z dalszą lust...
w twym rozumowaniu sa bledy logiczne, np Mularczyk nie chcial wykluczenia tych
2 sedziow.
taka decyzje podjal prezes TK, po to, by przyspieszyc obrady TK.
Jakby ich nie wykluczyl, a tylko zawiesil, to sprawa musiala by byc zbadana,
a to zajelo by czas , wiec nie zdazyli by podjac decyzji przed 15 maja.

Niesamowity pospiech TK dowodzi, ze TK juz z gory zalozyl ze lustracje trzeba
uniewaznic i zdazyc przed 15 maja - terminem zlozenia osiwadczen lustracyjnych.

W moich skormnych oczach - TK kompletnie sie skompromitowal trybem
rozpatrywania informacji Mularczyka i pospiechem - z gory wiadomo dlaczego...

tomekjeden napisał:

> W sprawie tej szokują zwłaszcza cyniczny atak na niewinnych sędziów TK,
poprzez
> zatajenie faktów przez Pana Posła Mularczyka, oraz nonszalancja wobec prawa
> zwykłych obywateli do obrony przed władzą państwową. Działanie Pana Mularczyka
> ma zostać zbadane przez jego okręgową radę adwokacką w Krakowie, w nadchodzący
> piątek. Ja mam już opinię wyrobioną. Pan Poseł Mularczyk świadomie nie zrobił
w
> czwartek rano fotokopii tych materiałów IPN, których użył do szkalowania dwóch
> sędziów TK. Dlaczego świadomie? Bo wiedział, że gdyby sędziowie TK mieli je
już
> rano to nie usunięto by dwóch sędziów, których szkalował. Co więcej miał on
> jeszcze raz okazję by taką fotokopię zrobić, w ciągu dwu godzin, które
otrzymał
> od IPN na znalezienie "notatki" rzekomo zgubionej przed dojechaniem do TK.
Mógł
> po prostu zdecydować, że przestanie kłamać, i pojechać do IPN i poprosić o
> zrobienie fotokopii. I tu jest wyraźny element wykalkulowanej premedytacji.
> Niewątpliwie to co robił Pan Mularczyk w tym czasie w czwartek kiedy był poza
> TK, żeby przywieźć "notatkę", jest bardzo istotne dla sprawy. Dlaczego nie
> zrobił fotokopii, z kim rozmawiał i o czym, jak przygotował tę notatkę, na
jaki
> m
> papierze, i jak została one sporządzona. Sądzę, że sprawa jest jasna i bez
> odpowiedzi na te pytania, ale im więcej wiadomo tym lepiej dla prawdy.
Zrzucani
> e
> winy na Pana Przewodniczącego Stępnia jest li-tylko i wyłącznie kontynuacją
> fałszowania prawdy i o dwóch sędziach, i o samym skandalicznym wykroczeniu,
> które, w mojej opinii, Pan Poseł Mularczyk, godząc w podstawy państwa prawa i
> demokracji, popełnił. Obecnie, pomimo podziwu godnego postanowienia TK w
sprawi
> e
> lustracji, etos praktyki prawnej w Polsce stoi tak nisko - jak w jakimś kraju
> buszmenów - że trudno spodziewać się, by sprawa Pana Mularczyka została
> rozwiązana w sposób licujący z kulturą państwa prawa. Wygląda na to, że nad
> praworządnością zwyciężą machlojki i matactwo PiS.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Olejniczak: Tusk to "trzeci bliźniak lustracyjn...
tomek - wszedzie cie pelno ale nie masz racji
Prezes TK wykluczyl 2 sedziow, zamiast ich tylko zawiesic do czasu wyjasnienia
informacji Mularczyka.

Dlaczego ? Bo wyjasnienie zabraloby czas. Wykluczenie natomiast umozliwialo
natychmiastowa kontynuacje prac TK i podjecie decyzji w sprawie lustracji.

Czemu wiec TK tak sie spieszyl ?
Bo 15 maja mija termin zlozenia oswiadczen lustracyjnych.

Nic nie kapujecie ?

TK tak sie spieszyl, bo z gory wiedzial ze lustracje odrzuci.
Rada Starcow zwanych TK, Z GORY WIEDZIALA CO MA ROBIC - ODRZUCIC LUSTRACJE !!!

Dlatego tak sie spieszyli - by zdazyc przed 15 maja ( podjeli decyzje 11 maja
by dac 2 robocze dni na ogloszenie tej decyzji w dzienniku ustaw czy monitorze
jakkolwiek to sie nazywa ).





tomekjeden napisał:

> Można sądzić, że ta wersja trójki protagonistów - czyli Panowie Dorn,
Mularczyk
> i Kurtyka - podana przez Pana Olejniczaka jest całkiem wiarogodna i logiczna.
> Darować sobie zaś można tego "trzeciego bliźniaka", chociażby dlatego, że
takie
> mieszanie tematów nie pomaga zrozumieć tej całej sprawy. Szokują w niej
> zwłaszcza cyniczny atak na niewinnych sędziów TK, poprzez zatajenie faktów
prze
> z
> Pana Posła Mularczyka, oraz nonszalancja wobec prawa zwykłych obywateli do
> obrony przed władzą państwową. Działanie Pana Mularczyka ma zostać zbadane
prze
> z
> jego okręgową radę adwokacką w Krakowie, w nadchodzący piątek. Ja mam już
opini
> ę
> wyrobioną. Pan Poseł Mularczyk świadomie nie zrobił w czwartek rano fotokopii
> tych materiałów IPN, których użył do szkalowania dwóch sędziów TK. Dlaczego
> świadomie? Bo miał jeszcze raz okazję by taką fotokopię zrobić, w ciągu dwu
> godzin, które otrzymał od IPN na znalezienie "notatki" rzekomo zgubionej przed
> dojechaniem do TK. Mógł po prostu zdecydować, że przestanie kłamać, i pojechać
> do IPN i poprosić o zrobienie fotokopii. Niewątpliwie to co robił Pan
Mularczyk
> w tym czasie w czwartek kiedy był poza TK, żeby przywieźć "notatkę", jest
bardz
> o
> istotne dla sprawy. Dlaczego nie zrobił fotokopii, z kim rozmawiał i o czym,
ja
> k
> przygotował tę notatkę, na jakim papierze, i jak została one sporządzona.
Sądzę
> ,
> że sprawa jest jasna i bez odpowiedzi na te pytania, ale im więcej wiadomo tym
> lepiej dla prawdy. Zrzucanie winy na Pana Przewodniczącego Stępnia jest li-
tylk
> o
> i wyłącznie kontynuacją fałszowania prawdy i o dwóch sędziach, i o samym
> skandalicznym wykroczeniu, które, w mojej opinii, Pan Poseł Mularczyk, godząc
w
> podstawy państwa prawa i demokracji, popełnił. Obecnie, pomimo podziwu godnego
> postanowienia TK w sprawie lustracji, etos praktyki prawnej w Polsce stoi tak
> nisko - jak w jakimś kraju buszmenów - że trudno spodziewać się, by sprawa
Pana
> Mularczyka została rozwiązana, w sposób licujący z kulturą państwa prawa.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: 11 śląskich noblistów i Ślązak Gierek
I ja się z tym zgadzam, chociaż jest kuriozalne jeżeli ktoś jednocześnie A)
Definiuje narodowość śląską jako odrębną etnicznie i kulturowo zarówno od
Polaków jak i Niemców B) Podaje przykład niemieckich noblistów ze Śląska jako
dowód wyższości kultury narodu śląskiego (nie kultury powstałej na terenie
Śląska) nad kulturą polską. Nie piję tu do Ślęzana, ale do bardziej radykalnych
głosów z jakimi się spoktałem. Paradoks takiego rozumowania będzie widoczny,
jeżeli np. W. Kuczok dostanie kiedyś literackiego Nobla (życzę mu powodzenia,
chociaż jak na razie nic na to nie wskazuje, inna sprawa, że Noble ostatnio
bywają przypadkowe). Dostanie ją najprawdopodobniej jako pisarz tworzący po
polsku. Czy będzie to dowód wyższości literatury śląskiej nad polską? Czy w
ogóle będzie miało sens rozróżnianie, czy bardziej ją dostał jako twórca śląski
czy polski?

Wydaje sie skądinąd, że odpowiedzi na pytania o narodowość noblistów ze Śląska,
pomijając, że dociekanie takich rzeczy ma dla mnie wątpliwy sens, zwłaszcza w
przypadku regionów wielokulturowych, pewnie będą wyglądać różnie w przypadku
różnych osób. Tak jak np. w Czechach - mogę sobie wyobrazić ewentualnie
zaliczenie Kafki do kultury czeskiej jako czeskiego Żyda piszącego po niemiecku
(chociaż siła Kafki polegała na tym, że nie był w żadnej kulturze do końca
zakorzeniony), trudno zaliczyć do kultury czeskiej Rainera Marię Rilkego,
urodzonego w Pradze, podobnie jak trudno uznać za myślicieli czeskich Freuda i
Husserla.

Wydaje mi się, ze jeżeli takie rozróżnienia mają mieć sens, a nie upieram się
przy tym, odpowiedź w przypadku uczonych i artystów ze Śląska powinna
rozróżniać 2 przypadki A) Osoby uważające się wyłącznie za Ślązaków, którzy
ewentualnie z przyczyn historycznych wypowiadali się głównie w
języku "zewnętrznym", które określając własną tożsamość kulturową w pierwszej
kolejności akcentowali śląską B) Osoby działające na geograficznym terenie
Śląska , których twórczość wykazuje silne, nie tylko językowe związki z kulturą
państwa "dominującego na Śląsku" (Niemiec, Polski itd.), jest częścią szerszego
nurtu intelektualnego pochodzącego z tych państw, natomiast poczucie związku ze
Śląskiem jest dla istoty ich dorobku, drugorzędne, choćby też ważne, zwłaszcza
prywatnie. W ten sam sposób można "odróżniać" artystów czeskich od niemieckich
pochodzących z Czech, określac tożsamość twórców z polskich kresów itd.

Nie upieram się przy tym, ale - jeżeli w ogóle - to chyba jedyne racjonalne
kryterium opierające się na próbie "obiektywnej" przynależności do danej
kultury. Kryterium autoidentyfikacji nie jest wystarczające: Nietzsche uważał
się w dużej mierze za Polaka, czy to go zalicza do dorobku filozofii
polskiej:))) Ale zastrzegam, że metoda taka może być, jeżeli w ogóle, zasadna w
najbardziej ekstremalnych przypadkach z obydwu stron. W regionach
wielokulturowych jest to trudne albo pozbawione sensu w wielu przypadkach.
Zamiast tworzyć podziały warto akcentować wzajemne powiązania- np. Eichendorff
był wybitnym poetą śląskim i niemieckim, a Henryk Mikołaj Górecki jest wybitnym
kompozytorem śląskim i polskim (najlepszy dowód na zaprzeczenie ogólnikowej
tezie, że kultura śląska nie wydała pod rządami polskimi twórców światowego
formatu i że wpływy kultury polskiej nie były twórcze). Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: zaproszeniebiblioteczne
zaproszeniebiblioteczne

OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA
Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Pruszkowie oraz
Wydawnictwo MUZA S.A. zapraszają na spotkanie z Elżbietą Piskorz -
Branekovą, autorką trzydomowego dzieła Polskie stroje ludowe a także
Polskie Hafty i koronki, Biżuteria ludowa w Polsce.
Spotkanie poprowadzi Wojciech Siemion.
Spotkaniu towarzyszyć będą:
Wystawa zdjęć Wojciecha Migacza, który utrwalił mieszkańców wsi
Podegrodzie z okolic Nowego Sącza ( początek XX wieku),
Wystawa książek z serii Ocalić od zapomnienia,
Ilustracja taneczno-muzyczna w wykonaniu Zespołu Tęcza z Radzikowa
koło Błonia,
"Chłopskie" jadło.
27 listopada 2008, czwartek, godzina 18.00, Muzeum Starożytnego
Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie.
Imprezę zorganizowano przy współpracy
Muzeum Etnograficznego w Warszawie www.pme.waw.pl
Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie
www.muzeum.miasto.pruszkow.pl

WSTĘP WOLNY

www.muza.com.pl
www.biblioteka.pruszkow.pl

Elżbieta Piskorz-Branekova jest autorką wielu publikacji dotyczących
strojów ludowych, haftów i zdobienia stroju ludowego. W 1973 roku
ukończyła Katedrę Etnografii na Wydziale Historycznym Uniwersytetu
Warszawskiego. Od 1974 roku jest pracownikiem Państwowego Muzeum
Etnograficznego w Warszawie. Obecnie Kurator Działu Etnografii
Polski I Europy. Oprócz zainteresowania polskimi strojami ludowymi,
pasjonuje ją tradycyjna kultura państwa bałkańskich.
Najważniejsze publikacje to m.in. trzyczęściowe dzieło Polskie
stroje ludowe oraz Polskie hafty i koronki ( w serii Ocalić od
zapomnienia), Kalendarz Polski, Hafty łowickie, Hafty rzeszowskie,
Wzory polskich haftów ludowych.
Jest także autorką scenariuszy ponad 60 wystaw, prezentujących
polskie stroje ludowe zarówno w kraju, jak i za granicą m.in. na
Węgrzech, w Bułgarii, Chinach, Hiszpanii, Macedonii, Rosji i
Szwecji.
Wojciech Migacz (1874-1944), chłop-fotograf ze wsi Gostwica koło
Nowego Sącza. Z wykształcenia stolarz i snycerz, W. Migacz wykonywał
nie tylko meble i rzeźby do wiejskich kapliczek, ale nawet
skonstruował siewnik własnego pomysłu i aparat fotograficzny. Był
także aktywnym działaczem społecznym i politycznym, organizującym
Drużyny Bartoszowe, kółko rolnicze i ochotniczą straż pożarną swojej
rodzinnej wsi. Udzielał się również na niwie kulturalnej,
organizując projekcje kina objazdowego, pełniąc funkcję pierwszego
drużby na weselach wiejskich i grając na skrzypcach w wiejskiej
kapeli. Największą pasją jego życia była jednak fotografia. Zdjęcia
wywoływał w pracowni fotograficznej, którą zorganizował we własnej
chacie. Niektóre fotografie również ręcznie kolorował.

Wojciech Siemion
Student grupy prawnej Wydziału Prawa i Nauk Społeczno-Ekonomicznych
KUL (1947-1950), absolwent PWST (w 1951). Był aktorem Studenckiego
Teatru Satyryków, później w latach 60. kabaretu "Pod Egidą".
Założyciel i dyrektor Starej Prochoffni (od 1972). Wykłada w Wyższej
Szkole Komunikowania i Mediów Społecznych w Warszawie na Wydziale
Aktorstwa, prowadzi także prywatne muzeum we wsi Petrykozy.
W 1983 wszedł w skład rady krajowej Patriotycznego Ruchu Odrodzenia
Narodowego. W latach 1985-1989 z ramienia PZPR sprawował mandat
posła na Sejm PRL IX kadencji. Od 1998 do 2002 i ponownie od 2007
zasiada w sejmiku mazowieckim, reprezentując Polskie Stronnictwo
Ludowe.


Zespół "TĘCZA" powstał w roku 1982 w Zakładowym Domu Kultury w
Radzikowie.
Działa pod opieką Miejsko - Gminnego Ośrodka Kultury w Błoniu.
Reprezentuje społeczność Radzikowa i Błonia. Celem działalności jest
podtrzymywanie tradycji ludowych, występ - program, którym dysponuje
trwa 2 godziny.
Zespół występował w wielu miastach Polski oraz poza granicami kraju
(Bułgaria, Estonia, Francja, Niemcy, Hiszpania, Grecja, Chorwacja,
Czechy, Litwa, Rumunia, Rosja, Serbia, Turcja, Ukraina, Włochy i
Węgry).
Kierownikiem Zespołu jest Maria Woynarowska

W serii "Ocalić od zapomnienia" ukazały się:
Biżuteria ludowa w Polsce - Elżbieta Piskorz-Branekova
Polskie stroje ludowe t.1 - Elżbieta Piskorz-Branekova
Polskie stroje ludowe t.2 - Elżbieta Piskorz-Branekova
Polskie stroje ludowe t.3 - Elżbieta Piskorz-Branekova
Polskie hafty i koronki - Elżbieta Piskorz-Branekova
Ginące zawody w Polsce - Zbigniew Skuza
Śladami polskich bitew - Krzysztof Nowiński
Nobliści znad Wisły, Odry i Niemna - Maria i Przemysław Pilichowie
Budownictwo ludowe w Polsce - Tomasz Czerwiński
Polskie obrzędy i zwyczaje - Barbara Ogrodowska

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: SUDAN
2 piramidy w Meroe. W zapomnianym królestwie Kusz
Piramidy w Meroe, choć mniejsze niż w Egipcie (najwyższe dochodzą do 30 m), nie
ustępują im w zdobnictwie. Zbudowane są z piaskowca, mają schodkowy kształt,
brzeg każdej ściany jest wykończony gładkim kamieniem. Na ścianach reliefy, w
środku doskonale zachowane malowidła przedstawiające życie władców i ich
poddanych. Zmarłych układano na drewnianych łożach, obok składano liczne dary,
a na grobie stawiano statuetkę duszy "ba", wyobrażanej jako człowiek-ptak z
twarzą zmarłego. W piramidach znaleziono liczne przedmioty z obszarów cesarstwa
rzymskiego - dowód, że wysłannicy Nerona przybywali tutaj w poszukiwaniu źródeł
Nilu.

Spacerując między świątyniami i piramidami, czuje się kilkusetletnią historię.
Władcy państwa Kusz przenieśli tu swą stolicę z Napaty w III w. p.n.e.
Największy rozkwit przeżywała ona w I w. n.e. za panowania pary królewskiej
Amanitare i Netekamaniego. Kultura państwa Kusz rozwijała się pod wpływem
Egipcjan, ale wkrótce stworzyli oni własne pismo i kulturę, a w świecie
zasłynęli z produkcji żelaza. Historycy do dziś zastanawiają się nad
przyczynami upadku królestwa na dalekim Południu: czy był to efekt wewnętrznego
kryzysu, podboju przez chrześcijan z Aksum, czy też najazdów koczowniczych
plemion z pustyni.

Kończy się dzień, słońce powoli chyli się ku zachodowi. Wracam z młodą parą ich
pikapem (na pace). Z tyłu zostaje zapomniane niemal przez wszystkich Królestwo
Meroe.



Przelot, dokumenty, bezpieczeństwo, ceny

• Wiza. Najbliższa ambasada Sudanu znajduje się w Berlinie - wniosek wraz z
paszportem można wysłać pocztą lub kurierem, ambasada ma 30 dni na odpowiedź;
wiza 30-dniowa jednokrotna - 45 dol., 90-dniowa wielokrotna - 90

• Waluta. Dinar sudański, 1 dol. - ok. 260 dinarów, pieniądze można wymienić
na lotnisku, kurs podobny jak w bankach

• Język. Urzędowy arabski, z łatwością można się porozumieć po angielsku

• Hotele. Pokój w klasie „turystycznej” - 1000-2000 dinarów (są i droższe), w
większości hoteli nie ma łazienek w pokojach. W lokandzie - 200-300 dinarów za
łóżko, zwykle na wewnętrznym dziedzińcu; standard różny - jedne niczym nie
różnią się od hotelu, inne są niezwykle prymitywne (bez prądu, bieżącej wody)

• Wyżywienie. Woda jest na wagę złota, więc używa się jej oszczędnie. W
autobusach obowiązkowa - pomocnik kierowcy, który sprzedaje bilety, jest
odpowiedzialny za dostarczenie świeżej, zimnej wody i rozdawanie jej
podróżującym. Wszędzie najpierw częstuje się przybysza wodą, dopiero potem
można przejść do załatwiania spraw. Typowe dania (np. shawarmy, kebaby) - 100-
300 dinarów, pół kurczaka z chlebem i warzywami - 700-1500, świeżo wyciśnięty
sok - 100-200

• Transport. Między miastami dobrze zorganizowany, dużo prywatnych firm z
porządnymi autobusami z klimatyzacją (wolałam podróżować tymi bez klimatyzacji,
dzięki czemu nie chorowałam i lepiej znosiłam upał). Przykładowe ceny: minibus
Wad Medani - Sennar (1,5 godz. jazdy) - 500 dinarów, autobus Chartum - Shendi -
650, Kassala - Port Sudan (klimatyzowany) - 2500, Chartum - Wad Medani - 750
(bez klimatyzacji), 1200 (klimatyzowany). Taksówka w Chartumie - minimum 500
dinarów

• Bezpieczeństwo. W Sudanie jest bezpiecznie, poza prowincją Darfur na
zachodzie, gdzie trwają walki na tle religijnym i rasowym. Eskalacja konfliktu
nastąpiła kilka lat temu, wtedy też świat dowiedział się o pacyfikacji
miejscowej ludności przez zbrojne bojówki milicji Janjaweed (Jeźdźcy). Obecność
w rejonie pokojowych sił Unii Afrykańskiej niewiele zmienia. W listopadzie 2006
r. rząd sudański zgodził się na obecność „niebieskich hełmów” w Darfurze,
jednak tylko w zakresie pomocy technicznej dla wojsk UA. Aktualne informacje o
sytuacji politycznej: BBC i Human Rights Watch

• Dokumenty. Konieczne pozwolenia na podróżowanie (travel permit) w: Kassala,
Port Sudan, Dinder National Parc, całej części południowej poniżej linii
Gedaref - Wad Medani i na fotografowanie (photography license); travel permit -
20 dolarów, do odbioru następnego dnia po złożeniu wniosku; biuro w Chartumie -
Alliens Administration na rogu ulic Al-Jamhuriya i Al-Nile; photography
licence - 20 dolarów; biuro w Chartumie - Ministry of Tourism & National
Heritage General Administration of Tourism Information & Promotion
Administration. Nie wyrabiałam pozwolenia na fotografowanie z powodu zapisu
pozwalającego policji skonfiskować filmy i sprzęt, jeśli stwierdzą, że
fotografuję coś, czego nie powinnam („other defaming subject”). Kilka razy
pytano mnie o nie, ale jakoś się wybroniłam. Zaraz po przyjeździe należy się
zarejestrować na policji - trafiłam na policjanta, który w ogóle nie wiedział,
po co przyszłam, więc potem dawałam komuś z obsługi hotelu kopie travel permit
i paszportu (pierwsza strona oraz strona z wizą). Warto zabrać kilka fotografii
paszportowych i kopii paszportu (potrzebne przy wyrabianiu wszelkich pozwoleń).
Pozwolenie na wstęp do miejsc archeologicznych dostaniemy w Chartumie, biuro na
tyłach Muzeum Archeologicznego - 10 dol. jedno miejsce, studenci za darmo.
Polacy przeważnie dostają pozwolenia za darmo, bez względu na wiek - ale nie
jest to reguła!

• Przelot. Leciałam Lufthansą z Frankfurtu z międzylądowaniem w Kairze - 850
dol. Dużo taniej jest polecieć do Kairu, stamtąd drogą lądową na południe i
przekroczyć granicę promem

• Internet. W większych miastach są kafejki internetowe (w Chartumie prawie na
każdym kroku) - 1 godz./50-100 dinarów (w Meridian Hotel w Chartumie w
klimatyzowanym pomieszczeniu - 200)

• Prohibicja. W Sudanie panuje całkowita prohibicja. Alkohol można pić jedynie
na statkach pływających pod obcą banderą; na wsi można kupić rodzaj araku,
jeśli ktoś zna zaufanego człowieka - ludzie jednak są bardzo nieufni
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu
 
  Home
Kuce konie
Kult RPG
 
 
Dla sokoła las niestraszny. Stanisław Brzozowski
Dary uczynione przez złego człowieka nie przynoszą korzyści. Eurypides
I wieczność była dawniej trwalsza. Stanisław Jerzy Lec
Dobroć nie może wypływać ze słabości, tylko z potęgi. Witkacy
Gdy dwóch Anglików się spotyka, mówią przede wszystkim o pogodzie. Samuel Johnson (1709 - 1784)