Kuchnia węglowa
   
Kuchnia polska 1001 przepisów
Kuchnia Polska Macieja Kuronia
KUCHNIA POLSKA PRZEPISY DAWNE
kuchnia elektryczno gazowa
Kuchnia francuska-potrawy
kuchnia kisa pl
Kuchnia moje hobby
Kuchnia Pięciu Przemian
Kuchnia polska 1001
Kuchnia polska i romantyczna
niech żyje kultura wśród kierowców
typy kultur
malowanie kafelków na podłodze w kuchni?
Kuba! + STEAM_0:1:17676477
  Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: Kuchnia węglowa



Temat: Ela, Almar
Użytkownik Darek S. napisał:


My się nie zrozumieliśmy.


Zrozumielismy się i nie.
Ja zrozumiałam o jaki Ci piec chodziło, taki dokładnie pamiętam z
dzieciństwa był u mojej Babci, paliło się nim drewnem był ogromny, taki
w scianie zaraz obok pieca kaflowego weglowego, kuchni wegalwej znaczy.

A ten o którym wspomniałam Ci wczoraj to tylko kuchnia węglowa z kafli,
ale dokładnie taka na jakiej gotowało się kiedyś, te żelazne obrecze
zdejmowane od góry i malutkie dzwiczki z popielnikiem z przodu.
Ona ma też swoj urok:)


Piece kaflowe i kominki kaflowe są bardzo
fajne i również je lubię


Kominki to są co innego, stojące piece kaflowe, służące wyłacznie go
ogrzewania też :-)

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Ela, Almar


A ten o którym wspomniałam Ci wczoraj to tylko kuchnia węglowa z kafli,
ale dokładnie taka na jakiej gotowało się kiedyś, te żelazne obrecze
zdejmowane od góry i malutkie dzwiczki z popielnikiem z przodu.
Ona ma też swoj urok:)


Te obrecze, to fajerki....;))
Popielnik jest ponizej wiekszych drzwiczek, ktorymi doklada sie drewna, z
ktorego wypalony popiol poprzez ruszt spada w dol, wlasnie do popielnika...
Zreszta, rozne sa konstrukcje...
Godzinami moglem gapic sie w ogien, dokladac drzazg, poprawiac
pogrzebaczem...a najbardziej pluc na rozgrzane do czerwonosci fajerki i
widziec, jak kulka sliny tanczy na zelastwie,  by w koncu wyparowc z
sykiem...

Almar

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: chleb


ciasta. No i na koniec najwazniejsze - do pieczenia chleba
potrzebne jest "plomienne" zrodlo ciepla. Czyli piekarnik gazowy
albo kuchnia weglowa/drzewna. Albo piec chlebowy - czasem w starych
domach na wsi zdarzaja sie...


a ja piekę w piekarniku elektrycznym (innego nie posiadam) i
też bardzo ładnie wyrasta :)

krok 4 - [...] rownoczesnie warto
przygotowac foremke (foremki) smarujac dokladnie i obficie
dno i boki olejem -


ja jeszcze posypuje foremkę otrębami

krok 5 - ...
foremke z wylozonym ciastem mozna wygladzic po wierzchu
(ale bez ugniatania czy ubijania!) i ochlapac ciepla
woda, tak zeby bylo mokre a w zaglebieniach wrecz zebralo
sie z wierzchu troche wody.


a jak kto lubi to posypać sezamem czy innym makiem

krok 6 - ...
jesli piekarnik ma prawidlowo wyskalowany termometr, to
chlebek powinien piec sie w temperaturze _minimum_ 200 stopni
a dobrze zeby z pol godziny z calego czasu wypieku zostal
potraktowany temperatura 240 czy nawet 260 stopni.


a ja robię w 180 - 200 stopni i jest ok.

krok 7 - ...
delikatnie aczkolwiek zdecydowanie odciac nozem tuz
przy powierzchni blachy. na ogol odchodzi bez problemow
i strat w skorce.


zwłaszcza jak blacha była wysypana otrebami :)

sanvean

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Sypialnia w piwnicy - szalone, czy nie??


Bez przesady. Kiedys mieszkalem z kolega u Francuzow, w dzielnicy
willowej na przedmiesciach Paryza. Udostepnili nam pokoj syna. Byl on
urzadzony w piwnicy. Obok byla lazienka, a mimo to nie zauwazylem grzyba
wylazacego zza szafy. Jesli jest dobra wentylacja i chocby niewielkie
okienko to uwazam ze jest to bardzo dobry pomysl i nie nalezy sie
sugerowac tym ze za czasow Konopnickiej tylko biedota mieszkala w
suterenach.


Popieram kolege.
Bez przesady!
W opisywanych tu wczesniej suterenach, w dawnych czasach, mieszkalo
zazwyczaj po kilka osób w jednej izbie, stala kuchnia weglowa gdzie sie
gotowalo, to samo pomieszczenie sluzylo jako lazienka. Stad problemy z
plesnia, grzybami itp.

Jesli ktos chce sterylnej czystosci - prosze bardzo: na sciany i podloge
gustowne plytki na wysoki polysk (np: marmury lub chocby ich imitacje), na
podloge perski dywan, dobra wentylacja, pod nieobecnosc domowników lampa
ultrafioletowa i tak dalej.
Realnym problemem moze byc niskawa temperatura. Niestety nigdy nie da sie
uniknac odczucia zimna w pomieszczeniach zaglebionych w ziemi. Wymagany
bylby nawiew cieplego powietrza (np: z czerpni z poddasza przy slonecznej
pogodzie) albo dodatkowe ogrzewanie (przy braku slonca).

Argument za: najlepsze knajpki zlokalizowane sa w piwnicach, loszkach itp.

Pozdrawiam  Jarek

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Pierwsze mieszkanie - kilka pytań


Pierwsza rzecz: czy są w ogóle produkowane kuchenki (piekarniki)
do zabudowy GAZOWE ?


Podobno gdzies sie jeszcze zdarzaja, ale to towar zanikajacy


Wszędzie po sklepach widzę tylko elektryczne


Bo tylko takich ludzie szukaja


a BARDZO boję się rachunków.


A masz zamiar z piekarnika korzystac non stop?


No i w ogóle jakoś nie jestem
przekonany do elektrycznych "wymysłów" zastępujących stare kuchenki...


Akurat ten wymysl jest jak najbardziej wart tego, zeby sie don przekonac.
Piekarnik gazowy ma sie tak do elektrycznego, jak kuchnia weglowa z
fajerkami do normalnej kuchenki gazowej czy elektrycznej. Po prostu nie ma
porownania i nie potrafie podac nawet jednej zalety piekarnika gazowego,
ktorej by nie mial elektryczny (pomijam tu dosc dyskusyjna kwestie kosztow
uzywania).


Trzecia rzecz, ogólna: gdzie kupować el. wyposażenia ?
Castorama, OBI, Praktiker...? Czy może jakieś małe, osiedlowe sklepy ?


Roznie, zalezy od elementow, po prostu trzeba chodzic, szukac, porownywac
ceny...

J.

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Zapalil mi sie komin


komin trzeba czyscic po kazdym sezonie (gdy sie duzo pali) -
ja pierwszy raz wyczyscilem po 2 latach (bylo duzo palone
klepka debowa, suszona przez 1-2 m-ce) i
wybralem duze wiadro sadzy


Duzo tez zalezy od komina. Ale miesiac temu bylem swiadkiem zapalenia komina
po 3 tygodniach palenia piecem CO:)
Podobno kominiarz czyscil 6 miesiecy przed tym komin-byla kuchnia weglowa.
Ale co zauwazylem-facet palil mokrym drzewem:(
Dla tych co nie chca zbyt czesto czyscic Piecow i przylaczy kominowych
(które niektórym sie smoluja)-jest srodek ulatwiajacy spalanie. Co jakis
czas mozna dosypac-ale z czyszczenia to nie zwalnia.

Pozdrawiam

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: UPS do pompki c.o. - potrzebuje porady


On Fri, 26 Nov 2004 14:22:49 +0100, J.F wrote:
| Jak dni, to tylko agregat... i cysterna paliwa :-)
Do pieca ... hm, moze jakas termoprzetwornica ?
albo silniczek Stirlinga ?


Ja mam zestaw: kuchnia węglowa na parterze, kominek na piętrze ;-) I
czniam przerwy. Bardziej wody brakuje, ale to też raczej dziewczynom ;-)

Pozdrawiam

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: pytanie do posiedaczy Garbusków przerobinych na gaz

Aaaaa, to przepraszam. Bo i co mają dzwonić jak auto nie jedzie ;-)


Ehhh.... Uparciuszek...

Gaz jest suuuuper! - do gotowania jajek...:-DDD


Do gotowania najlepsza jest kuchnia weglowa! Od 4-ech lat jestem
uzytkownikiem takowej i naprawde nie ma porownania...

BROD@CZ

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: pytanie do posiedaczy Garbusków przerobinych na gaz


Aaaaa, to przepraszam. Bo i co mają dzwonić jak auto nie jedzie ;-)

Ehhh.... Uparciuszek...


Tam zara uparciuszek. Po prostu realista ;-) Jeden lubi ogórki, drugi
ogrodnika córki :) Ja tam wolę żeby mi jechało nawet jeśli ma z tego
powodu dzwonić ale to oczywiście rzecz gustu....

Gaz jest suuuuper! - do gotowania jajek...:-DDD

Do gotowania najlepsza jest kuchnia weglowa! Od 4-ech lat jestem
uzytkownikiem takowej i naprawde nie ma porownania...


Będę musiał kiedyś przetestować......;-)
Pzdr

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Kaczyńska - potencjalna morderczyni! [polityka?] [oraz idiotkę z PO]
Dnia Fri, 30 May 2008 19:03:46 +0000, Jenka napisał(a):


Moja babka załatwiła to w ten sposób: wzięła paluszek mojego ojca
(wówczas oczywiście dziecięcia) i przyłożyła go do rozgrzanej płyty
kuchenki (węglowej). Uważam, że to nieco chora metoda, ale okazała się
skuteczna. (Sama bym w stosunku do mojego dziecka jej nie zastosowała).
Tyle że z gazem się tak nie da. ;)


Moje dzieci w okresie swojego pacholęctwa miały do czynienia z kuchnią
węglową (uroki leśniczówki), ale takich pomysłów nie miałem.

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: odliczenia
www.pit.pl/pages/i/201102.php
Tam w pkt. 9 jest wymieniona kuchnia gazowa, kuchnia węglowa, kuchnia
elektryczna.

Co prawda jest to wykaz z 2001 roku, ale nadal obowiązuje.

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: kuchnia gazowa a elektryczna-ulga remontowa
Dzięki za informacje.znalazłem też interpretację
www.pit.pl/pf/strony/5/i/2000328.phpII. Remont i modernizacja budynku
mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego.
Wymienione roboty polegają na wymianie, naprawie, uzupełnieniu,
zmianie-przebudowie elementów lokalu lub budynku mieszkalnego w celu
przywrócenia lub poprawy ich stanu pod względem użytkowym i technicznym. Prace
te dotyczą wszystkich stałych (na trwale związanych) elementów konstrukcyjnych,
wykończeniowych, instalacyjnych i wyposażenia, które obejmują w przypadku lokalu:
# Wyposażenie kuchni, w tym: - kuchnia gazowa, - kuchnia węglowa, - kuchnia
elektryczna, - zlewozmywak z baterią i szafką zlewozmywakową, - instalacja
wyciągowa.
II PKT 9 Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: kaloryfer w łazience..
Zdecydowanie powiesic niewielki drabinkowiec. Ja też mam malusieńką łazienkę,
do niedawna bez jakiegokolwiek grzejnika (chociaż grzała ściana, za którą była
kuchnia węglowa) i uwierz, że wyjście z kabiny po cieplym prysznicu było
bardzo nieprzyjmenne, brrr.
Teraz mam już c.o. i malą drabinkę w lazience - jest miło i bardzo praktycznie. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: tani komin. jaki?
tani komin. jaki?
witam. mam pytanie: jaki zrobić komin, żeby było najtaniej? sytuacja wygląda
co następuje:
-do podłączenia będzie kuchnia węglowa
-komin będzie zewnętrzny, dostawiony do wyższej ściany domku letniskowego
krytego dachem jednospadowym (chatka jest z drewna). będzie musiał mieć z 8
metrów wysokości.
czyli: jaki komin wybrać? murowany z cegły? stalowy? prefabrykowany? i jakie
mogą być tego koszty?
dziękuję bardzo Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: tani komin. jaki?
brunoniusz napisał:

> witam. mam pytanie: jaki zrobić komin, żeby było najtaniej? sytuacja wygląda
> co następuje:
> -do podłączenia będzie kuchnia węglowa
> -komin będzie zewnętrzny, dostawiony do wyższej ściany domku letniskowego
> krytego dachem jednospadowym (chatka jest z drewna). będzie musiał mieć z 8
> metrów wysokości.
> czyli: jaki komin wybrać? murowany z cegły? stalowy? prefabrykowany? i jakie
> mogą być tego koszty?

Przepraszam, że namieszam. Chatka drewniana i widzę komin z kamienia, lub
obłożony kamieniem. Inaczej będzie wyglądało do ... głupio.
Komin postawiłbym w środku, wtedy może być tynkowany. On grzeje i w zimie się
przyda. Kuchnia węglowa może być, ale w lecie można gotować na zewnątrz i w
środku nie nagrzewaćpomieszczeń. (To tylko taka myśl)
Pozdrawiam mif Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Wielki problem z ogrzewaniem mieszkania...
No dobrze to teraz napiszę spokojniej, wcześniej byłam bardzo poddenerwowana ;)

Wcześniej były piece kaflowe w całym mieszkaniu i komin do tego aby piec
kaflowy był jest w tym mieszkaniu kiedyś były 3 piece kaflowe w tym kuchnia
węglowa...

Wcześniejsi własciciele zrobili sobie c.o. na węgiel w piwnicy ,wyburzyli
piece i podłączyli się do tego komina gdzie wcześniej w pokoju wyżej stał
piec kaflowy ale...

Ten komin nie nadaje się do tego żeby tam włożyć rurę bo jest wąski a nademną
mieszkają osoby które palą jeszcze w piecu kaflowym i się nie da ...

Kominiarze stwierdzili , że nie mam wolnego komina żeby włożyć rurę od pieca
gazowego ale...

Mogę z piwnicy zrobić wyjście na zewnątrz budynku i pociągnąc komin trochę
ponad rynnę ale ...

Kombinuje żeby podłączyć piec gazowy w piwnicy ponieważ ci co od nich
mieszkanie kupiłam zrobili centralne i wtedy nie musiałabym robic wielkich
zmian w podłączeniach rur i kaloryferów ...

Piec w piwnicy jest nielegalnie, ale mogła bym się postarać o pozwolenie na ten
piec, ale ja nie chce palić węglem, bo nie potrafię ...

Jeśli chodzi o kase to wątku nie ciągnę, jak znajdzie się rozwiązanie to musi
się znaleźć kasa.

Może konwektory elektryczne? Jak się nie da inaczej albo piecyki gazowe, jakoś
zimę trzeba będzie przetrwać . :(
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Jeszcze o uldze remontowej
Obawiam się że nie można odliczyć szafki pod zlew w łazience, można na pewno
odliczyć tę szafkę w kuchni :-)
wynika to z interpretacji : Biuletyn Skarbowy 3/95:

Można odliczać m.in.:
Wyposażenie łazienki w tym:
-wanna i umywalka z bateriami,
-miska klozetwoa z urządzeniami spłukującymi,
-osłony (ekrany) węzłów sanitarnych,
-grzejniki przepływowe gazowe i elektryczne oraz grzejniki pojemnościowe,
-bidet z baterią,
-brodzik (inna zabudowa) z prysznicem.

Wyposażenie kuchni, w tym:
-kuchnia gazowa,
-kuchnia węglowa,
-kuchnia elektryczna,
-zlewozmywak z baterią i szafką zlewozmywakową,
-instalacja wyciągowa.

Jest jeszcze element, do którego ewentualnie dałoby się podciągnąc szafkę pod
umywalkę w łazience - ja korzystając z tego odliczam sobie szafę do zabudowy
STANLEY-a:

"Pozostałe elementy wyposażenia, w tym:
-trwałe elementy zabudowy wnęk, pawlaczy oraz ścian,
-trwałe obudowy instalacji i grzejników"


Możesz sam dotrzeć do tego biuletynu - w którymś z poprzednich postów na tej
grupie był adres www.
Może ktoś jeszcze zinterpretuje dla Ciebie te przepisy :-) Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: ulga remontowa-piekarnik
Kurcze i ja bym się chciał dowiedzieć, ale ja chyba zaryzyjuję i odliczę
zarówno płytę , piekarnik jak i okap.
Podpieram się pkt 9

"9. Wyposażenie kuchni, w tym:
kuchnia gazowa,
kuchnia węglowa,
kuchnia elektryczna,
– zlewozmywak z baterią i szafką zlewozmywakową,
– instalacja wyciągowa."


Co wg.pisma MF można było odliczać
Autor: Gość: ha IP: *.internetdsl.tpnet.pl
Data: 10.01.05, 09:57 + dodaj do ulubionych wątków


zarchiwizowany

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: piec na wegiel - czysto w kuchni?
Pamietam u moich dziadkow byla kuchnia weglowa w mieszkaniu w kamienicy. Zawsze
stal tam baniak z goraca woda. Dziadek kladl na ciepla blache skorke z jablka,
ktora tak pieknie pachniala. Wieczorami bylo tam bardzo nastrojowo.

Wegiel mozna skropic woda, zeby pyl sie nie unosil. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: przenoszenioe starego domu z bali - pytania
iza - dziękuje za odpowiedź;
jestem po kilku mies intensywnego rozglądania się za domem - i juz chyba
wypatrzyłam TEN (boimy się ryzykowac z kredytem na nowy duży dom, bo jesli zycie
na wsi nam się nie ułoży i wrócimy do miasta?)
domek ma tylko 70 m + planujemy podwyższyć strych i zrobic tam 2 sypialnie i
łazienkę - ale to chyba jako II etap budowy (ograniczone fundusze)

na razie do wiosny czekam..zbierając info techniczne nt. przenoszenia i
wykańczania domu,
raczej pozostaniemy przy oryginalnym ogrzewaniu: kuchnia węglowa i piec kaflowy
kusi tez kolektor słoneczny :)
znalazłam architekta, ktory prawdopodobnie bedzie robił projekt: wierze w jego
doświadczenie z przenoszonymi domami
poznaję firmy cieśli: na razie górale i ekipy z podlasia (te sa tańsze)
w głowie mam juz fragmenty wiejskiego ogrodu (jestem po ogrodnictwie) :)
(własnie usypiając synka opowiadałam mu o drzewach, które posadzimy)

ben - ja jestem kobietą :)

wariatów od przenoszenia starych domów serdecznie pozdrawiam!
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: dobór systemów kominowych
dobór systemów kominowych
Proszę o potwierdzenie prawidłowości doboru systemów kominowych
(schiedel):
1. główne źródło, ekogroszek: Rondo fi180, podwójny kanał
wentylacyjny
2. kuchnia węglowa w kuchni: Rondo fi 150, podwójny kanał
wentylacyjny
3. kominek: Rondo fi200, podwójny kanał wentylacyjny.
Zauważyłem, że forumowicze częściej stosują Rondo plus, ale wg
schiedel'a do paliw stałych wystarczy rondo. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Jak - odmiana nazwiska
Trudno Ci poradzić. Z czym kojarzy się "plata"? U nas to jest
kuchnia węglowa albo blat takiej kuchni. Niewiele ponad dwa tysiace
jast takich nazwisk w Polsce. Łatwiej byloby z chłopem: Plata,
Placie itd. Ale tutaj jest jeszcze zbieżność "rymowa": Mar-cie Pla-
cie. To brzdko brzmi. Zalecałbym formę: Marcie Plata albo: avec
plaisir pour Marta Plata. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: budynek większy i mniejszy we wspólnocie
> Ciekawe co Pani pisze.
> Czy te dlugi to byly za niezaplacone rachunki za cieplo?

Tak !!!

> Tylko kto placil za wegiel do opalania w piecach mniejszego
budynku?

Każdy sobie sam kupuje opał i pali w piecach w każdym pokoju i pod
kuchnia węglową w kuchni. Ja np. nie pale i nie kupuje sobie
węgla, bo jestem leń na noszenie węgla i grzeje się elektrycznie.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: budynek większy i mniejszy we wspólnocie
elgry napisała:

> > Ciekawe co Pani pisze.
> > Czy te dlugi to byly za niezaplacone rachunki za cieplo?
>
> Tak !!!
>
> > Tylko kto placil za wegiel do opalania w piecach mniejszego
> budynku?
>
> Każdy sobie sam kupuje opał i pali w piecach w każdym pokoju i pod
> kuchnia węglową w kuchni. Ja np. nie pale i nie kupuje sobie
> węgla, bo jestem leń na noszenie węgla i grzeje się elektrycznie.

Teraz jest jasne dlaczego oni sie chca od Was odlaczyc.
Powinniscie zazadac zwrotu pieniedzy za placenie ich dlugow za CO.
Jesli Wam powiedza ze to koszty wspolne to zarzadajcie zwrotu
pieniedzy za ogrzewanie Waszych mieszkan za ten sam okres poniewaz
wlasciciele duzego budynku powinni uczestniczyc w ogrzewaniu Waszego
budynku proporcjonanie do ich udzialow.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Wymiana pieca-do kogo należy
Wymiana pieca-do kogo należy
W małym (23m2) lokalu komunalnym jednoizbowym jako piec do gotowania
i zarazem do ogrzewania od lat służyła kuchnia węglowa (biała,
blaszna, nie kaflowa). Jej stan mimo wielu napraw jest fatalny i nie
nadaje się do dalszej eksploatacji. W ADM odmówiono naprawy i
wymiany pieca.
W związku z tym mampytania:
- do kogo należy wymiana/naprawa takiego pieca w lokalu komunalnym?
- czy obowiązkiem ADM-u jest zapewnienie źródła ogrzewania?
- czy zwykły blaszany piec służący jako kuchenka do gotowania może
być traktowany jako piec grzewczy?
Będę wdzięczny za informacje i podpowiedzi. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Fragment książki "przygotowanie do życia w rodzini
Gość portalu: Izabella1991 napisał(a):

> Do kochanicy-francuza!
> Juz wyjasniam,co to byla kolumienka-otoz byla to po prostu jakby
> dluga,blaszana rura nasadzona na kominku,w ktorym trzeba bylo palic weglem,aby
> sie nagrzalo i byla ciepla woda.Sorry,nie umiem wytlumaczyc tego inaczej

Dziękuję, ja zetknęłam się tylko z bojlerem oraz tajemniczym grzaniem wody w
bojlerze via kuchnia węglowa.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: "zboczenia" kulinarne
Jabłko z paluszkami to coś w sobie ma widocznie, bo moja sister też tak lubi:-)

Tak sobie myślę, że to bardzo dziwne, co niektórzy nazywają zboczeniem. Mój TŻ
na przykład uważa, że kanapki z pomidorem i żółtym serem to herezja i nie zje za
nic w świecie, a u mnie to oczywiste i strasznie się dziwiłam na początku jego
zdziwieniu:-)

Ja mam sentyment do chleba z żółtym serem popijanego kompotem :-) specyficzny
smak, jadam w chwilach lenistwa (bo nie chce mi się zrobić herbaty:-)) i u
rodziców (bo u mnie kompotu nie ma nigdy:-)).

A drugie to po babci odziedziczone pomidory ze śmietaną i cukrem. Mniamniuśne,
większość jednak się krzywi:-)

Co do dziwactw dziecięcych, to podobno wyjadałam... ścianę łyżeczką (ścianę w
pokoju rodziców, przyłaziłam rano do ich łóżka na śniadanko wyskrobane:-)) oraz
kawałki węgla z węglarki (to było w czasach, kiedy nawet w bloku była kuchnia
węglowa:-)). Mój brat lizał podeszwy butów od spodu. Zupełnie nie wiem, czemu
takie mieliśmy dziwne upodobania, pewnym jest, że przeszły po przekroczeniu 3
roku życia:-)


Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: kuchnia węglowa
kuchnia węglowa
Kochani
jak nie wiem gdzie szukac to wtedy zawsze pomagaja mi forumowicze dlatego
zwracam sie z prosba o pomoc. Gdzie mozna kupic uzywana kuchnie węglowa taka
małą można powiedziec nawet że przenośną coś w stylu jak jest na stronie pod
podanym linkiem www.sobkowiak.prv.pl/
Bardzo licze na wasza pomoc
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Kultowe dania z "dzieciństwa"
Fajny wątek; moje z dzieciństwa:
- placki ziemniaczane smażone przez moją Babcię "na blasze", kiedy w moim
rodzinnym domu była jeszcze kuchnia węglowa, podawane ze śmietaną lub
skwarkami; pachniały z daleka gdy wracałam ze szkoły;
-chleb z masłem i musztardą - zostało mi do dzisiaj;
- pieczony kurczak w niedzielę z frytkami, które babcia robiła z ziemniaków i
smażyła na oleju.
Eh, były czasy... Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Kultowe dania z "dzieciństwa"
Gość portalu: agata napisał(a):

> oranżada w proszku jedzona na sucho....palcami.
Wyjęłaś mi z ust tą oranżadę. Przeglądając wątek sobie przypomniałam.
Jeszcze z czasów gdy u mnie w domu była kuchnia węglowa pamietam, jak babcia
robiła ciasto na makaron czy pierogi z resztek piekłam na brzegu płyty placki.
Niedaleko mojego domu była wytwórnia lodów na patyku i lizaków, dzieciaki tam
biegały jak udało im sie wyżebrać od od rodziców czy dziadków jakie grosze.
Wspominam do dziś. Nigdy później nie jadłam takich lodów. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: SUSZENIE GRZYBÓW
Pamiętam obozy jeżdzieckie w gajówce, wszyscy suszyli na sznureczkach nad
kuchnią węglową. Któregoś wieczoru kierownictwo zarządziło zakaz suszenia nad
kuchnią. Dlaczego? Bo robaki z suszących się grzybów do garnków spadały :-))))
Moja mama suszy w suszarce specjalnej, ale babcia suszyła na kuchni na
sznureczkach...
Pozdrawiam
zielony_listek Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Tragiczne pomylki w kuchni
legenda obozowa :-)
Kiedyś jezdziłam na obozy do gajówki, nie było elektryczności, była za to
kuchnia węglowa. Gotowało sie w wielgachnych garach, a jeden z garów zawsze
stał w rogu kuchni napełniony woda - jak było potrezbne do mycia to sie brało
(much pełno sie w niej topiło, ale co tam).
Po kolacji zazwyczaj naczynia sie myło dopiero rano, bo kto by myl po ciemku
przy świeczce. No i znalazł sie jeden kolega, co wieczoerem późnym chciał myć,
no i myl przy świeczce. Za trzeźwy to nie był. No i wziął gar, myje, myje i w
pewnym momencie natknął sie na kość. Hm... Okazało sie, że mył w garze z zupą
na jutro i nie zauważył różnicy... jak juz pisałam, trezźwy za bardzo nie był.

A i jeszcze duzo grzybów zbieralismy i suszyło sie je nad kuchnia coby zdobycze
owe do domu zawieźć. No i kiedyś instruktorka nie wytrzymała: przewieście
gdzies na bok te grzyby bo robaki do garnków ciągle spadają...

Pozdrawiam
zielony_listek Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Jak się robi kiełbasę?
Jak nie macie wędzarni,to można taką kiełbasę zawiesić na drążku nad kuchnią
węglową,to ona wyschnie i będzie ją można jeść po zasuszeniu.Jest
pyszna,pachnąca czosnkiem,palce lizać.Rodzice do póżnych lat 60 taką kiełbasę
robili,bo nie mieli lodówki,aby przechowywać w niej uwędzoną.Jak brakło
jelit,to resztę masy mięsnej wkładaliśmy do słoików Wecka,ciasno ubijając.Potem
weki należało gotować.Jednego dnia 1 godzinę na wolnym ogniu, wystudzić i
gotować ponownie po upływie 24 godzin przez godzinę.Dwukrotne gotowanie
zapobiega psuciu sie mięsa,chodzi tu zapewne o powstanie silnej trucizny jadu
kiełbasianego.Po otwarciu słoika, ta masa mięsna jest pyszna.Można kroić na
chleb.Podobnie dwukrotnie pasteryzuje się fasolkę szparagową po upływie 24
godzin ze względu na wytworzenie się jadu kiełbasianego.Zyczę smacznego. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Tradycyjna kuchnia opalana węglem/drewnem
Dzięki za poparcie :)
Zachwyty nad kuchnią węglową są dla tych, co to nigdy na codzień nie musieli
się tym babrać - skojarzenia mają z wakacjami, łonem natury etc, ale jednak z
ulgą wracają do kuchenek gazowych z piekarnikami i innych osiągnięć, od których
życie jest zdecydowanie łatwiejsze. ;)
Dla zapominalskich - taki piec wymaga przyniesienia opału i wyniesienia
popiołu. Na marginesie - wygarnianie ciepłego popiołu to niezapomniane
przeżycie. :(((
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: "Ziemniaczany kociołek"- na campingu u przyjaciół
<<da sie to zrobic w domowych warunkcah???>>
Dzisiaj robiłam na obiad, mąż cały heppi.
Oczywiście z ogniska to jest "to"(koniecznie wieczorkiem i wódeczka).
Ale na płycie kuchennej (kuchnia węglowa, elektryczna, piec gazowy-
mam "dziesiąt" lat życia, więc w różnych warunkach robiłam) też dobre.
Ja robię "po cabańsku", z ogromną ilością pietruszki zielonej, której zjadac
nie lubię (tylko smak i zapach) i cały ogromny wiecheć (ok.1/5 wagi ziemniaków)
po prostu wyrzucam.Dużo boczku, kiełbasy-broń Boże oleju,tfu! i profanacja.
Garnek z dobrze dolegającą pokrywką być musi(jak dla 1-2 osób to robię w
harcerskiej menażce, ma z 30 lat...), z początku (3-5 min.)na dużym ogniu,
potem zmniejszam na minimum, ok.30-35 min.duszę.Trochę mi "przywiera" do dna,
ale mąż jest wielkim amatorem tego niezdrowego jedzenia, więc nie ma problemu.
życzę smacznego! Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Czy warto wydać tyle pieniędzy?
Dawno temu w moim rodzinnym domu też była kuchnia weglowa. Nie wiem
czy wychodzi drożej, twoja mama także ogrzewa nia kuchnie, jak
piszesz. Ale juz pominawszy to to samo babranie się z węglem jest
mało przyjemne, węgiel trzeba też przechowywać, potrzeba sporo
miejsca. Jak sobie przypomne to żoglowanie fajerkami bo to raz
wiecej raz mniej, a ile to razy człowiek oparzył się. Na pewno
gazowa jest wygodniejsza, przyjemniejsza, ja bym nie zamieniła
obecnie. Moja tesciowa także juz dawno zrezygnowała z węglowej, stoi
na niej kuchenka gazowa.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Czy warto wydać tyle pieniędzy?
Kuchnia węglowa - jest droższa(ok. 1,5 tony węgla na rok to ok. 1 tys. zł.
rocznie,przy 2-2,5 butli gazowej-po ok. 4o pln na gotowanie na rok)... Gorzej
kalkuluje się gdy kuchnia gazowa ma też gazowy piekarnik. Elektryczny - bardziej
się opłaca(godzina pieczenia z doprowadzeniem do temp. ok. 200 st.np. w
mastercooku/ - to gdzieś 80 gr.) A poza tym, kuchenka z 1923 r.! Bój sie Boga
kobieto! tam już wszystko przepalone, a ty z rodziną padniesz od czadu!
Pozdrawiam Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Błędy, które popełnić należy
Jeszcze dwa cudowne doświadczenie życiowe:
- zostawić w kuchni 1,5 rocznego żywego i ciekawskiego chłopczyka sam na sam z
wielkim popielnikiem wypełnionym popiołem (stary dom z kuchnią węglową) i wbitą
weń prowokacyjnie szufelką (moi rodzice + mój mały braciszek)
- przyjąć prezent w postaci kaczki pozbawionej jedynie głowy, po czym przez dwa
dni skubać ją i patroszyć nie mając w tym żadnego doświadczenia, w czyściutkiej,
sterylnej kuchni otwartej na salon, z biegającą dookoła dwulatką. Skuteczny
sposób na permanentne zniechęcenie się do drobiu (ja)
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: czyszczenie desek
A może je lekko zeszlifować? Kurzu i pyłu co nie miara będzie, ale podłoga odświeżona. Mój mąż też odkrył pod warstwami płytek, linoleumm i innych atrakcji, piękne stare dechy. Nawet ze śladami, że w rogu kuchni stała kuchnia węglowa. Odczyścił farbę opalarką, zeszlifował, nadal kolor bejcą i zalakierował... Prezentują się pięknie )) Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: poradźcie mi, proszę
hej, normalnie jakbym siebie czytala - bo moja sytuacja zupelnie
podobna do Twojej. i mam kilka rad i pomyslow wykorzystanych u
siebie w domu:
- nie kupuj pudel papierowych do przechowywania - lepiej wydaj pare
groszy wiecej (chociaz niekoniecznie jak znajdziesz jakies z
promocji) na pudla plastikowe, wiklinowe, ze sklejki. Ja mialam
kilkanascie papierowych i juz nie mam, dra sie szybko i
wilgotnieja. Zwyczajnie - nie opłaca sie )
- wykladzine dywanowa mam wlasnie taka za 4 zl za metr kwadratowy,
szeoka na 4 metry - mam jedna na takiej jakby gumie a druga zwykla
z obydwu stron taka sama i moja rada - kupuj taka na gumie (jest w
tej samej cenie czyli ok. 4 zl za metr) bo jest lepszej jakosci,
mam ja juz ponad 4 lata i nic sie z nia nie dzieje, natomiast ta
bez gumy jest fatalna a mam ja krocej, zmechacona i "rozciaga" sie.
- wieszak stojacy zamiast szafy - w ikea koszt 20 zł a pomiesci
sporo
- łózko - mozecie zrobic sami, kupic deski i skrecic stelaz albo
kupic w ikea najtanszy stelaz i kupic zamiast materaca gąbke u
tapicera. nas taka gabka 140 na 200 cm wyniosła 80 zł do tego
uzyłam pokrowiec i przyczepilismy do stelaza tapczanowego szywkami
tapicerskimi i jest ok.
- fotele kupilam na allegro dwa za 22 zł )) oszlifowałam uszyłam
pokrowce i sa )
wlasnie poszukaj na aukcjach - wrocław duzy napewno cos
znajdziesz )

ps. ja mam dwoje dzieciakow a wprowazialismy sie do chalupy z
kuchnia weglowa!!! i remontujemy, remontujemy, powodzenia


Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: please help me to translate this piece of writing.
A kontekst kulturowy jest taki, że Aga jest obowiązkowym wyposażeniem każdego
domu (pewnie takim, jak u nas swego czasu kuchnia węglowa w wiejskiej chałupie),
instalowanym nawet obok zwykłej kuchenki. I klienci albo Agę uwielbiają, albo
traktują jak znienawidzony złom.
en.wikipedia.org/wiki/AGA_cooker Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: A policytujemy sie na mieszkania ?
No to ja mam w pamięci dwa mieszkania. Jedno właśnie podzielone z
przedwojennego apartamentu. Nam się dostało wejscie od kuchni (ach, te strome,
zasikane kuchenne schody)- ba dużej, z której wydzielono łazienkę z kibelkiam.
Z kuchni było wejście do dużego, przechodniego pokoju, a z niego (na prawo i
lewo) do dwóch pozostałych. Metraz tak 90 m 2. Piece, węgiel sie nosiło na 3.
(b. wysokie) piętro z piwnicy w drugiej częći podwórka-studni.
Wejście głowne było ładniejsze, piękna klatka schodowa, ale tamta część
doistała sąsiadka z piekła rodem, która brała sie do rękoczynów. Mieszkaliśmy w
piątke (z dziadkiem), potem dużo starszy brat sie ożenił i przybyła żona. W
jednym roku dziadek umarł, młodzi sie wyprowadzili i administracja zaczęła
nękać, gorżąc dokwaterowaniem.
No to sie wyprowadzilismy do kamienicy z 1905 r. Jakieś 48 m 2.Drugie pietro,
piece,kuchnia, z której wydzielono przedpokoik, w niej kuchnia węglowa i UWAGA!
wanna, w dzień zasłonieta podnoszonym stołem. Poprzednicy we wnece przedpokoiku
zainstalowali kibelek, którego zazdrościli nam sąsiedzi, b o sami biegali do
sracza na podwórku. Z przedpokoju - wejście do dużego pokoju, z niego do
mniejszego, wąskiego. Piece klaflowe (piekne, sliczne drzwiczki). Ale było
zimno! Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: No.1
Ja nie mam nieprzyjemnych wrazen poczatkowych. Od pierwszego wachania - milosc.
Im bardziej sie rozwija, tym moje odczucie sie poglebia. Number 1. ex-aequo z
Asja, ktora kupilam na podstawie mglistego wrazenia sprzed 12-14 lat. Poniewaz
o Agencie bylo duzo, to tylko o Asji:

jest ZACHWYCJACA!!!!!!!!!!
Na poczatku czuc wyrazna owocowosc brzoskwinio-moreli, jesiennych jablek i
echo malin, zaprawione leciutko bergamotka, jednak to WOGOLE nie jest owocowy
zapach, poniewaz owoce okrywaja geste opary aromatyczno slodko-ostrych
przypraw. Ja czuje cynamonowy pieprz, esencjonalne drewno sandalowe, wyraznie
gozdziki. Dodatkowo nieco dymnego miodu i lagodnie zywiczna nute i jakby
oleisty wosk pszczeli. Calosc pachnie jak stara kuchnia weglowa, w ktorej
najpierw upiekla sie szarlotka, sygnaca sobie wolno, posypana cukrem puderme
waniliowym, w piecu dopieka sie wytrawny piernik, smaza sie jakies aromatyczne
konfitury i pikantny jablkowy chutney. Zapach jest urzekajacy, niezwykle
aromatyczny, silny, ekspansywny, ale tez slodko-ostry, otulajacy. Baardzo na
zime. Baaaardzo moj ;)))))))))
H. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Przechadzka po butiku...
To jest wręcz trendy i "dżezi" do bólu, aż zaczyna mnie denerwować, choć rok
temu też padałam na kolana przed taką kuchenką W każdym chyba numerze
Art&Decoration prezentują kuchenki takie jak ta, np.:
cuisine.godin.fr/images/jpg_ok/6633_rubis.jpg
Sympatyczne są bardzo, ale... ile można.... chociaż w Polsce chyba jeszcze
takich cudów nie ma. Niedługo najbardziej trendy będzie kuchnia węglowa, która
stoi u moich rodziców w piwnicy, taka biało-czarna
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: zrobilam powidla;)
Powidła juz usmażone niestety na gazie, bo kuchni węglowej nie mam, a
taka kuchnia to moje marzenie, moja babcia ma taką kaflową, cudo. W zimie można stopy ogrzać no i kocur się wygrzewa. Mój mąż na takie pomysły - kuchnia węglowa i kot reaguje niestety wprost przeciwnie do mnie. A mnie się marzy stary dom na wsi najlepiej na wscodzie Polski i sad owocowy...
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Kiedy byłam mała...
minerwamcg napisała:

> Stanowczo coś się pokićkało nie tylko z czasem ale i
> przestrzenią.

)
Zgadza się. Tak jak Dorka widzę skrócenie czasu, w szkole to rok
szkolny ciągnął się jak flaki z olejem, a teraz rok za rokiem
przemija jak króciutka żmija
A z przestrzenią też jest śmiesznie. Mieszkaliśmy w Sródmieściu na
18 metrach, jedno pomieszczenie, zasłonką oddzielona była kuchnia z
kuchnią węglową, był "przedpokój" z wielką szafą, w pokoju mieścił
się duży stół, 6 krzeseł, tapczan dwuosobowy, moje łóżko polowe,
kredens, regał na książki, stolik z radiem i telewizorem i jeszcze
miałam gdzie jeździć rowerkiem ))
Chodziłam przez rok do przedszkola na Lwowską. Wtedy podwórko na
które wychodziliśmy wydawało mi się ogromne, hustawki były,
ławki, "dżungla" z krzewów i drzew. Po jakiś 10 latach zajrzałam na
to podwórko. O matkooo i córko .... Chusteczka do nosa nie podwórko.
Ech ...
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Literakuchnia
Moje doświadczenia kuchenne...
Kuchnia została w naszych najlepszych czasach sprowadzona do miejsca niemalże
wstydliwego, maskowanego laboratoryjnym wystrojem. Ma przypominać bardziej
pomieszczenie serwera sieci kompuerowej, niż miejsce przerobu zwierzęcych
trupów na karmę dla ludzi...
Lubiłem prace pomocnicze: gdy sadzano mnie do drylowania, obierania, łuskania.
Powtarzalność nieskomplikowanych czynności, czas zawieszony, podarowany. Ciepło
bijące od pieca (tak, tak, była to kuchnia węglowa!!!), za oknem ciemne
jesienne popołudnie. W radiu jakieś audycje muzyczne, informacje kształcące. Na
przykład prognoza pogody dla rybaków (kto nie słyszał, niech żałuje). Nie
trzeba niczego wymyślać,bo wszystko już zostało wymyślone.
A potem przyszły kuchnie blokowe, niemiłe miejsca, komórki raczej niz
równoprawne elementy mieszkania.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Poniedziałek..czyli trzeba działać
:)
najbardziej fascynuje mnie ogień. mocny, silnie płonący ogień. w dzieciństwie w
kuchni stała (bardzo rzadko używana) kuchnia węglowa. kiedy tata palił w niej -
było to dla mnie święto, bo oznaczało jedno: suszenie gzrybow. czy wiesz, jaki
zapach rozchodził się po mieszkaniu... :) Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Księga Wchodków i Wychodków IV/2008
Jaśniej.
Dzień dobry Pani Liro :)
Ja się miotam między kompem , pralką , zmywarką , listą zakupów orza obiadem.
Pacuję po południu.
Czuję się kompletnie oplątana przez maszyny.
Wiem , moje babcie prały na tarze i gotowały pod kuchnia węglową...
Ale jakoś mnie to nie pociesza...
K.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Kolejna nowa sąsiadka.....
Ale jak wyłączą prąd to będziemy (wiecie jak to się mówi) w totalnej ......
Pozostanie nam tylko babcina kuchnia węglowa ;)

Mowika.
Z tymi płytkami nas facet trochę wykołował.
Okazało się, że ma ceny wyższe niż w praktikerze, czy castoramie

Trzymam kciuki za wtorek :)
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: "....PAMIETAMY o ogrodach"....
No nie, ML - przecież nie możesz mieć wszystkiego!!! Masz taki piękny, duży
taras - więc, doprawdy, kominek już nie jest Ci potrzebny...
Niestety, kominka również nie posiadam. Ale w domu na działce w pomieszczeniu
dzienno-kuchennym stoi kuchnia węglowa (ale palimy w niej drewnem) w której
piekarniku cudownie suszą się grzyby, zaś na płycie prawie zawsze szumi woda w
czajniku, natomiast w pokoju stoi taki nieduży, wolnostojący piecyk kaflowy -
i gdy jesienią przyjeżdzamy na grzyby, to w chłodne noce służy nam za
kaloryfer i tak niesamowicie-dziwnie popiskuje i potrzaskuje w nim płonące
drewno.. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Zapraszam przed kominek
Gdy jako dziecko mieszkalam w przepieknej Podkowie Lesnej byly tam piece kaflowe
ze slicznymi kafelkami i kuchnia weglowa z wesolymi iskierkami ognia..To
wszystko mi sie kojarzy z Babunia i jej wypiekami,powidlami sliwkowymi i
pysznym,jaj roboty sokiem malinowym do herbaty "na przeziebienie",z wielkim
psem bernardynem Kubusiem,sankami,sniegiem i wracam do tych wspomnien jak do
krainy z bajki!!!Pozdrawiam
ml
P.S. Zycze Twemu Tacie Jutto szybkiego powrotu do zdrowia!!! Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Wakacje-znowu o lodach i nie tylko..
Jako mały brzdąc zostałem się w domu sam z siostrą, niewiele starszą.
Wpadliśmy na genialny pomysł przyrządzenia sobie placków ziemniaczanych. Jakoś
udało nam się wszystko przygotować, ale nie do przebrnięcia okazał się ostatni
etap czyli smażenie. Podczas nalewania oleju na patelnię (dodam że kuchnia
węglowa), trochę się go rozlało prosto na gorącą blachę. Olej oczywiście się
zapalił, również ten na patelni, wesołym ogromnym płomieniem. Ja z siostrą w
krzyk i w nogi. Przybiegliśmy z powrotem z sąsiadami.... a tu olej się wypalił i
był tylko taki mały ogienek. Niestety ucierpiała jakaś mamy spódnica, która
dosuszała się nad kuchnią. Placki zrobiła nam sasiadka, ale już nie smakowały
tak jak powinny ;)
Po powrocie rodziców jakoś nam się upiekło, ale placków już więcej żeśmy z
siostra nie robili:)

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Stare lodówki
Moja firma utylizacji takich rzeczy to złomiarze. Miałem stare ruskiego Mińska
sprawnego, chłodzącego wystawiłem go na krawężnik mojej ulicy (Ruda
Pabianicka). Żona powiedziała że zgłupiałem bo będę zaraz go zabierał z
powrotem. Nie minęło 15 minut Mińska nie było. Podobnie było z pralką czy
stalową kuchnią węglową i innymi rzeczami wliczając w to makulaturę. 10 minut i
znika. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: co - na groszek, węgiel czy gaz?
Nie wierzę że można ogrzać ciepłą wodę dla 4 dorosłych osób do codziennej
kąpieli za 100 zł na miesiąc.Czym ? węglem ? prądem? A co z gotowaniem? Kuchnia
węglowa i bojler? Wody ciepłej szybko brakowało.Miałam kiedyś elektryczny-koszty
kosmos, a wody ciepłej brakowało po pierwszej kąpieli.
Każdy grzeje tym co mu odpowiada. Uważam,że moje koszty są racjonalne do
ogrzewanej powierzchni,zużywanej ciepłej wody, gotowania. Nie wspomnę o
wygodzie-nic nie trzeba robić, sprzątać.Po prostu chwalę to co mam bo jestem
zadowolona.A wcześniej przechodziłam przez węgiel,na parterze ciepło, na piętrze
16*. Nawet wymuszony obieg niewiele pomagał.Gotowanie -butla z gazem. Przejście
na gaz to był dla mnie krok w kosmos -14 lat temu.
Ale przyszłość i ekologia to pewnie te solary. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Jak się (nie) płaci w terminie w piłkarskich kl...
to rusz dupe wieczorem to zobaczysz jaki pół mrok tu panuje oświetlenie powinno być dwustronne i żarówki są z 70 lat a jak się nie płaci to na bruk albo do roboty znowu chowacie sie czerwone karaluszki za ubogich co to niby przez nich tu taka nądza??? a wy w pałacach mieszkacie ?? czynsze pozwyrzaliście 500zł za mieszkanie z kuchnią węglową a spółdzielnie też bez kasy bloki szare obskurne szkoda słów Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: A ........
Młody jesteś Ostrowiaku'82 i podejrzewam, że w życiu nie paliłeś ani
w piecu, ani pod kuchnią węglową, więc skąd masz niby znać 'zapach'
normalnego dymu?

Wierz mi, ten dym to pikuś w porównaniu z chloro- czy cyjanowodorem
powstającym przy spalaniu polichlorku winylu PCV czy pianki
poliuretanowej PU (która występuje np. w obuwiu, odzieży, meblach)

Spalając 1 kg odpadów PCV (butelki i folie plastikowe) wytwarzamy aż
280 litrów gazowego chlorowodoru. Normalnie bezbarwny ale 'dymi' w
wilgotnym powietrzu, zalegając charakterystyczną mgiełką nisko nad
ziemią, ma ostrą duszącą woń, silnie drażniącą oczy i drogi oddechowe

Podczas spalania poliuretanu powstaje wiele produktów toksycznych w
tym wspomniany cyjanowodór, jedna z najsilniejszych trucizn. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Dostaliście prezent od Mikołaja?

> swinka napisała:
Jestem spostrzegawcza. Ci dam swinkę! wrrrr ;)

> > to dopiero na moje urodziny :)
> Oki, zabukuje lot.
:) Tu Cię mam! Skąd wiesz kiedy mam urodziny? ;)

> > wcześniej nogi pomarzną
> I owiec nie dowioza.
Prawie tak samo ważne :)

> > I jak sukienki to musi być lato.
> W sam raz poczatek.
między urodzinami a urodzinami :)

> Czego to nie wymysli kobieta, by pozbyc sie prezentu
Niczego się nie chce pozbyć. Zamówiłam kawę w Twoim towarzystwie i dżem
pomarańczowy.
> Nie masz kominka, w szybie wentylacyjnym nie mozna palic.
Kominka nie mam, ale komin mam! Kiedyś była kuchnia węglowa.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Dostaliście prezent od Mikołaja?
calama napisała:

> Jestem spostrzegawcza. Ci dam swinkę! wrrrr ;)
To bedzie korzystna wymiana prezentow.

> między urodzinami a urodzinami :)
Bardzo korzystne rozwiazanie.
Torty z pieca na drewno.
Baloniki z rybich pecherzy.
Przyjecia w zdziczalym sadzie.

> Kominka nie mam, ale komin mam! Kiedyś była kuchnia węglowa.
Restytuowac!
Kuchnia weglowa - najlepsze wspomnienia z dziecinstwa. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Dostaliście prezent od Mikołaja?
login_tymczasowy napisał:

> > Jestem spostrzegawcza. Ci dam swinkę! wrrrr ;)
> To bedzie korzystna wymiana prezentow.
Masz jak w banku :)

> > między urodzinami a urodzinami :)
> Bardzo korzystne rozwiazanie.
> Torty z pieca na drewno.
> Baloniki z rybich pecherzy.
shreck? to Ty?

> Przyjecia w zdziczalym sadzie.
To mam często :) Wszystkie imprezki latem robię w zdziczałym sadzie.
Urodziny, imieniny... W razie deszczu - dwa namioty tureckie ( tylko daszki).

> > Kominka nie mam, ale komin mam! Kiedyś była kuchnia węglowa.
> Restytuowac!
Może nie natychmiast, ale jest w planach.

> Kuchnia weglowa - najlepsze wspomnienia z dziecinstwa.
:) Tak! Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: zmiana nazwy przystanku "Dewajtis" na "UKSW"
Przeczytałam oczywiście z uwagą to, o oczym pisałeś dwa piętra wyżej.
Nadal jednak obstaję przy swoim. Trzeba na wszystko uważać,
człowiek spuści z oka i się wywraca świat do góry nogami.
N.p. dom kultury na Cegłowskiej - jesze dwa lata temu była tam kuchnia węglowa
w szatni, a teraz stoi w tym miejscu "piękny" żółty kubik. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Powstańców / czy nad stroną ZTM ktoś panuje?
> To wspaniały pomysł zamieszczać informację o objeździe, który na
> cztery dni zdezorganizuje życie kilkunastu tysiącom osób, jako
> dwudziestą od góry na podstronie, której czytelność jest
> wątpliwa.

To trzeba bylo kuchnia weglowa na biezaco czytac komunikaty, a nie
frustrowac sie dzien wczesniej!!! Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Letnie rozrywki warszawiaków sto lat temu
Gość portalu: trep napisał(a):

> Podobno turlali patykiem fajerki z pieców :-) Może i my sie tak pobawimy, np. w
>
> Łazienkach ;-) Tylko skąd wziąść piece z fajerkami? :-)

Jest! Jest u mnie na działce! Sama kazałam postawić i osobiście pilnowałąm, by
był prawdziwy!
/nawiasem mówiąc, fajerki ma kuchnia węglowa, a nie piec/

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: chce otworzyc knajpe z wloskim zarciem w W-wie
aniutek napisał(a):

> Gość portalu: glodny napisał(a):
>
> > Gość portalu: aniutek napisał(a):
> >
> > >w NYC prowadze znana knajpe
> >
> > A jaka to kuchnia?
>
> weglowa- i nie jest to zart




:)))))) :)))))) :)))))) Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Czy ktos prowadzi polska restauracje na obczyznie?
co jest ??
no ale jak jest z ta kuchnia weglowa ???!!! co ma aniutek na Manhattanie ??
jakim cudem dostalas zezwolenie ?? ile trzeba dac w lape inspektorowi ??? bo
nie powiesz ze za darmoche !! Ile wyciagasz konkretnie na miesiac z tej
garkuchni , masz na czysto 4000$ na lapke ????!!!! Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Czy ktos prowadzi polska restauracje na obczyznie?
hehehehe jajaecznica uwazaj bo sie zetniesz ::::::)))))))) a nie ma nic gorszego od overcooked
eggs,
z pozdrowieniem
aniutek
ps hint- patrz gdzie jest komin i sie z niego dymi- to ja ooops moja kuchnia weglowa tudziez
piec


jajecznica1 napisał:

> no ale jak jest z ta kuchnia weglowa ???!!! co ma aniutek na Manhattanie ??
> jakim cudem dostalas zezwolenie ?? ile trzeba dac w lape inspektorowi ??? bo
> nie powiesz ze za darmoche !! Ile wyciagasz konkretnie na miesiac z tej
> garkuchni , masz na czysto 4000$ na lapke ????!!!!
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Opiekacze, mikrofalówki
Takie same kuriozalne plotki krążyły po ludziach gdy nowością były kuchenki
gazowe. "A czy to aby moja pani, gaz nie zatruje pożywieniania? Czy to
bezpieczne i zdrowe. Wiadomo wszak od dawna,że kuchnia węglowa najlepsza i
najzdrowsza."

Sama od dawna gotuję w mikrofalówce i bardzo to sobie chwalę.
Nie ma to jak zdrowe odżywianie! Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Wyprałam kota w pralce
Jeszcze jedna historyjka, którą opowiedział mój dziadek. W domu była duza
kuchnia węglowa połączona z piecem chlebowym. W mieszkaniu wieczorem robiło się
zimno, a ciepły piec kusił. Kot odsunął fajerkę i ponieważ palenisko było juz
chłodne, powędrował dalej kanałami pieca. Rano służąca zaczyna rozpalać, a tu
pisk. Woła więc: "panie doktorze diabeł siedzi w piecu, trzeba zawołac księdza,
zeby pokropił woda swięconą". Dziadek weterynarz, znający zwyczaje kotów
pobiegł nie po księdza ale po murarza i kazał mu rozebrać kuchenny komin. Po
chwili ukazał się sprawca, który nie był burasem, ale prawie diabłem czarnym od
sadzy. Oczywiście skończyło się "praniem" kota w misce. Pralek jeszcze nie
znano...M. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Szukam fajnego miejsca na Mazurach
Domek Letniskowy Bartołty Wielkie 92 Dla 4 osób doba wynosi 120 zł, powyżej 2 tygodni możliwość negocjacji ceny. Drewniany domek w przytulnym ogródku, który znajduje się w osiedlu domków letniskowych. W piwnicy mieści się łazienka z WC, kuchnia węglowa (używana przeważnie do suszenia odzieży i grzybów). Na parterze salonik z TV i kominkiem, oraz przytulną kuchenką. W kuchence znajduje się kuchnia gazowa, lodówka, naczynia i garnki. Na pięterku mieszczą się dwie sypialnie, a nad jedna z nich dodatkowa sypialenka dla dzieci lub zakochanych tzw. Dziupla. W ogródku znajda państwo kącik grillowy, miejsce do leżakownia na trawce oraz miejsce parkingowe. Myślę, iż warto odwiedzić te miejsce i mile spędzić czas. W promieniu 1 km znajduje się wioska Bartołty Wielkie, tam znajdą Państwo 2 sklepy, w których można się zaopatrzyć w artykuły pierwszej potrzeby. Na większe zakupy trzeba by się wybrać do Barczewa 12km, Biskupca 15km lub Olsztyna 28km.W wiosce znajduje się również zabytkowy Kościółek z bardzo sympatycznym księdzem. Wioska jest otoczona lasem w lesie znajdują się trzy jeziora. W dwóch na pewno można się kąpać. Ale co tu dużo opisywać przyjedźcie Państwo, a przekonacie się sami że to bardzo uroczy zakątek tel 0503196632 Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Pokolenie naszych rodzicow - pokoleniem brudasow??
Koniec lat siedemdziesiątych - ciepła woda na bojler (ogrzewany kuchnią
węglową) mama kąpie się pierwsza, po niej starsza siostra, po niej
średnia,dopiero wtedy woda jest wypuszczona z wanny. Wchodzi tata, wlewa
resztki ciepłej wody, po nim jako najbardziej zimnolubna wchodzę ja. Co prawda
kąpiel ze dwa razy w tygodniu. Przymusu mycia zębów nie było, fakt, że pasta
była obrzydliwa. Proszę poprzednie panie o przypomnienie sobie - dezodoranty
były tylko w Pewexie! Och - ten zielonkawy "bac" (!), miała go moja najstarsza
siostra, była w wieku "zamążpójściowym" . Będę szczera - nie wiem czy nie
mając pralki automatycznej nie ograniczyłabym prania, zwłaszcza rzeczy męża,
który ma tę właściwość, że nie śmierdzi (co prawda ma mało okazji do spocenia
się).
Moi teściowie jeszcze nigdy - będąc u nas w mieszkaniu - nie skorzystali z
wanny, a moja 23-letnia szwagierka nadal uważa, że włosy należy myć raz na
tydzień.
Aga Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Pod namiot
my właśnie wróciliśmy z takiego wypadu, jechaliśmy na pole
namiotowe, które okazało się bazą namiotową - pełen full wypas był,
kuchnia węglowa, wrzątek, lampy naftowe. Dzieci teraz mają prawie 5
i 3lata i myśleliśmy że będziemy tam jedyni z dziećmi, a okazało
się, że wszyscy mieli dzieci w wieku do naszych zbliżonym, i z
rozmów wynikało, że nasze to stare konie jak na namiotowy debiut.
Oni tam jeżdżą odkąd dzieci pokończyły 8,9 miesięcy.
baza powinna zmienić nazwę ze studenckiej na żłobkową Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: wrocilam chociaz sama
wakacje nie w Anglii bynajmniej ale na sielskim polskim zadupiu z kuchnia weglowa i woda ze studni. dziewczyny- moj maz mojechal na pol roku- do lutego. Potem sie okaze czy kontrakt sie przedluza czy nie. Dlatego wlasne z nim nie pojechalam. Dziecibeda chodzic na angielski, ja bede studiowac i jesli maz uzna ze propozycja jest godna uwagi to OCZYWISCIE z nim pojade, z dziecmi itd. Ale uznalam ze przewracanie zycia wszystkim ludziom na pol roku to przesada, tym bardziej ze promotor mnie poinformowal ze zalatwienie stypendium i kontynuacja studiow tam w moim kierunku to nic prostrzego i on mi to zalatwi osobiscie dlatego wlasnie zdecydowalam sie studia roz[poczac.... Wysylamy do siebie SMSy az sie telefon rozgrzewa, ale oboje nie jestesmy dobrzy w slowach i samotnosc... coz.... boli...., a jak dzieci tesknia.... Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: B. potrzebna "koza" do ogrzania pokoju, Pruszków
Warto też dodać, że ta kamienica przeznaczona jest do rozbiórki w "bliżej nie
ustalonym czasie".
Ania (mama dzieci) dostała urzędowe pismo, żeby nie inwestowali w
mieszkanie.Gmina nie dołoży nic do tej kamienicy.
Jak w praktyce wygląda " w bliżej nieustalonej przyszłości" sami wiemy. Jeśli
ściany stoją prosto to mieszkać się da.
To "mieszkanie" nie ma wody, łazienki, wc i ogrzewania. Jest tylko kuchnia
węglowa, luksusem jest prąd z licznikiem przedpłatowym.

Mam nadzieję, że Sion2 uda się cokolwiek załatwić, w przeciwnym razie pozostałe,
bardziej zdrowe dzieci dołączą do tych chorych i zasmarkanych.

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Potzrebna pomoc dla kolejnej biednej rodziny
Jeszcze jedna potrzeba p. Helenki
Przekazuję Paniom jeszcze jedną potrzebę p. Helenki - musiałam
ustalić detale. Chodzi mianowicie o lodówkę. Helenka otrzymała 10
lat temu lodówkę już mocno sfatygowaną. Obecnie lodówka ta ma drzwi
uszkodzone i zardzewiałe a gumy-uszczelki do niczego. Lodówka stoi
w kuchni, gdzie pod kuchnią węglową pali się często ogień - po
zetknięciu z ciepłem wnętrze lodówki błyskawicznie zamarza a sama
lodówka działa praktycznie jak klimatyzator, chłodząc bardziej
kuchnię niż to, co w niej jej schowane. Nie wspomnę już o tym, ile
to żelaztwo ciągnie prądu. Jeśli ktoś z Pań znajomych zmieniałby
sobie lodówkę, to proszę starej nie wywozić na złomowanie, każda
będzie lepsza niż to, co Helenka ma w domu. Pozdrawiam wszystkie
Emamy. Anna Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Źle rozumiane partnerstwo rodzice-dziecko.
Nie jestem pewna, czy mimo tych wszystkich zabiegów dzieci
faktycznie są bezpieczniejsze. Jak się czyta te wszystkie
doniesienia o dzieciach wypadających z okien (chyba to sie zdarza
raz na tydzien) albo inne nieszcześcia, które się zdarzają, jak
dziecko na chwilę spuści sie z oka. I myślę, że bezpieczeństwo
dzieci w rezultacie jest pozorne: bo skoro dziecko jest bezpieczne
tylko wtedy, kiedy rodzice na nie patrzą, to nie uczy się dziecka
samodzielnych bezpiecznych zachowań. Babcia, która w dzieciństwie
samodzielnie gotowała obiad na kuchni węglowej była zdolna to
uczynić, bo tego ją nauczono. Dzisiejsza dziewczynka tego by nie
zrobiła, bo nikt jej nie uczył bezpiecznego obchodzenia się z
kuchnią węglową, zresztą to nie jest potrzebne. Ale nie jestem
pewna, czy zestresowani rodzice, stale obawiający się, że dziecku co
sie stanie, też najlepiej wychowują do bezpiecznego życia w
przyszłości. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: podsumujmy watek o "partnerstwie"
babcia47 napisała:
> przytoczyłam jako przykład co dzieci w tym wieku potrafią zrobic

No i bardzo fajnie.
Jestem w stanie uwierzyć, że sześciolatka potrafi ugotować obiad.
Podobnie jak jestem w stanie uwierzyć, że 4-latek potrafi wymienić tę
nieszczęsną żarówkę, a 5-latek wywiercić dziurę w ścianie przy użyciu diabelnie
ciężkiej wiertarki udarowej.
Co nie zmienia faktu, że jakby moje dzieci coś takiego wykonały bez mojego
nadzoru, to - żartem mówiąc - nogi z dupy bym powyrywała ))

Jest różnica pomiędzy pozwalaniem dziecku na samodzielność, a pozwalaniem
dziecku na wykonywanie rzeczy, które jest w stanie zrobić, ale które są dla
niego niebezpieczne. I myślę, że to właśnie o to poszło.

To, że 6-latka jest w stanie ugotować obiad i rozpalić pod kuchnią węglową, nie
oznacza, że będę ją chwalić, gdy zrobi to samodzielnie bez mojej wiedzy i
wybacz - ale nie będę zachwycać się jej samodzielnością, bo samodzielność to
oprócz tego, że się coś potrafi, to jeszcze umiejętność dostosowania się do
zasady, kiedy na tę samodzielność można sobie pozwolić.

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Biedronka!!!
że co w przedszkolu, bo nie rozumię? że żyję też się dziwię, w kuchni była
kuchnia węglowa, na rozpałkę używano drewienek, rozszczepianych przy pomocy
poniemieckiego bagnetu i ja zostawałam z tym bagnetem sam na sam... :)) Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Firma TREFL to oszuści - ostrzegam!
Firma TREFL to oszuści - ostrzegam!
Firma TREFL.
Podpisała umowę na dom pod klucz z terminem ukończenia sierpień 2008r. Dom
miał być całkowicie wykończony: z białym montażem, podłogi, kafelki w
łazienkach i kuchni, tynki gliniane zewnętrzne i wewnętrzne. Ogrzewanie
solary, pompa ciepła, zagospodarowane podwórko, szambo ekologiczne. Full wypas
za 500 000 PLN. Wpłaciłam 350 000 na konto firmy, oprócz tego zapłaciłam
podwykonawcom 120 000 PLN zaległych faktur, który miał opłacić pan Jarek
Żołędziowski, prezes firmy Trefl.

Co zostało zrobione?
a) stan surowy zamknięty bez tynków, podłóg, schodów;
b)większość prac zrobionych przez firmę wymaga poprawek;
c)źle wykonana instalacja grzewcza, pompy ciepła nie można uruchomić;
d)szambo położone bez warstwy przepuszczalnej ze żwiru;
e)źle wykonana instalacja hydrauliczna. Pompa głębinowa została zawieszona na
sznurku w studni, bez żadnych zabezpieczeń!

f)tynki zewnętrzne wykonane nieprofesjonalnie, już odpadają;
g)dom nie został na zimę zabezpieczony;
h)okna zostały zamontowane krzywo;
i)kuchnia węglowa z wężownicą został podłączony w obieg zamknięty, co groziło
wybuchem.

Właściciel nie odpowiada na telefony i maile, jakby za nic nie był
odpowiedzialny. Adres firmy:
ul. Nowa 14 A
66-431, Lipki Wielkie, PL
NIP 927-000-95-76
tel.: +48 (0) 957 317 700
fax: +48 (0) 957 317 698
email: biuro@trefll.pl
TREFL
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: czy przypalacia na gazie cebule do rosolu?
hihi-tez nie mam gazu tylko cerana:))Czasem teskno za stara dobra kuchnia
weglowa naszych babc:)
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Tradycyjna kuchnia opalana węglem/drewnem
Nie sumituj się. Tęsknota do kuchnią węglową to ta sama wyobraźnia która każe
chcieć domu w dzikich górskich ostępach - póki nie okaże się że trzeba
odśnieżać i wszystko na własnych plecach zwlec do domu. :) Pozdrawiam
marzycieli.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: jak zrobic podpłomyki
no tak podpłomyki kojarza mi się z kuchnią węglową... Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Grill czy ognicho? Statystyka.
O rany! Kuchnia węglowa! Czad! )) Nigdy się jej nie pozbywaj.. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Drugie podejscie do makaronu
Niestety nie. Ale znam knajpę, co ma kuchnię węglową i z płytą. A jakie tam
ryby!

Niedaleko Płocka.

Daleko nie szukając, i na mojej Wsi jest kuchnia węglowa...
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Drugie podejscie do makaronu
oma napisała:


Daleko nie szukając, i na mojej Wsi jest kuchnia węglowa...

Chroń ją, albo kup!
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Ociec, a
Jakie Niemce, Żyd postawił drewniak, potem sprzedał Polakowi, a od Polaka kupił
dziadek i omurował. Ale zgadza sie, kuchnia węglowa i piec.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Moja Mama Was pyta:)))
Ja siedząc w Oslo nie bardzo mogę w kwestii doradzić.
Ale ... pozdrów Mamę i powiedz że ma bardzo dobry pomysł.
Kuchnia węglowa to naprawdę cos miłego.
A moze kominek ? Nie ma jak prawdziwy ogień i trzaskające drewka...
Kran.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: W nowym świecie
to i ja się wypowiem
bo mam wrażenie, że wynika z tego wątku, że można lubić/nie lubić
tylko miasto (W-wa) albo wręcz przeciwnie - wieś sielską i anielską.

A ja mieszkam w małym mieście pod W-wą - taka urocza, zalesiona
sypialnia.
I wcale nie rajcuje mnie śnieg po kolana - bo niejednokrotnie kilka
ton co kilka dni zimą trzeba przewalić.
A po 3 minutach drogi do przystanku nogi do kolan są całe mokre od
śniegu i błota od przejeżdżających samochodów - bo po co tam komu
chodnik?
Nie kręci mnie palenie pod kuchnią - bo przez całe życie (do
niedawna) tylko tak można było ogrzać mój dom - a ogień pali się,
albo nie. Bo pogoda zła, bo węgiel niedobry, bo ciśnienie nie takie.
Węgiel trzeba przewalić do piwnicy, potem go przynieść do domu,
potem wynieść popiół - nieważne, czy czujesz się dobrze, czy źle.
Czy masz grypę z gorączką, czy inne atrakcje. Czasem trzeba wstać w
nocy, żeby dołożyć do kuchni, żeby ogień nie zgasł, przeważnie po
powrocie do domu jest w nim +13 stopni - bo pod kuchnią wygasło. A
rozpalić za nic w świecie się nie chce. Zamiast tego kopci po całym
domu, że nic w chałupie nie widać. I chce się zakasłać od tego dymu
na śmierć. I nigdy zimą nie ma powyżej +18 stopni - oooo, +18 stopni
w domu to luksus...

Chcę powiedzieć, że to jest cudnie od czasu do czasu przyjechać do
takiego domku, zachwycić się ogniem pięknie strzelającym pod
blachą/w kominku, odrzucić puszysty śnieg na ścieżce w piękny
mroźny, słoneczny dzień...
Ale ja jestem cała szczęśliwa, od kiedy mam CO na olej i piec z
termostatem i już nie wojuję z kuchnią węglową, i marzę o dozorcy,
który odgarnąłby śnieg, żeby dało się wyjechać samochodem
dokądkolwiek (ok. 80 metrów ścieżki) i o administracji, która
zajęłaby się cieknącym dachem...

Wszystko ma swoje dobre i złe strony. Mieszkam w naprawdę pięknym
miejscu. I rozumiem i podziwiam miau_miau za jej decyzję. Tym
bardziej, że całe życie spędziła w mieście .
Ja zimą marzę o ciepłym mieszkaniu w suchym bloku. I o odśnieżonych
chodnikach.
Latem zapraszam do siebie .
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Kuchnia węglowa
Kuchnia węglowa
Czy ktoś wie, gdzie w Lublinie można kupić kuchnię węglową - taką żeliwną,
najlepiej z "płaszczem wodnym"? Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Saczac leniwie...
To u nos fajnie, ino 11 stopni nockom, ranek rześki, i temu mo sie chęć na
nolewecke pigwówecke...Hej! Twoje zdrówko!
Wojaże... podróze ... godajom , ze kształcom, ba jako! Wies mom niedosyt po
tyj ostatniej wyprawie do nasej Polonii na Ukrainie. A cemu? Bezpośredni
kontakt z tymi ludźmi dopiero uświadamia, jak mało robi się dla tych
ludzi. Biedni, pozostawieni sami sobie, cierpią upokorzenie zarówno z tamtej
strony, jak i od naszej społeczności.Noclegi u nich , w róznych domach
dopiero uświadamiały nam, czego od nas oczekują. Nie tylko pomocy
materialnej, duchowej, ale i wsparcia w zakresie wykształcenia swoich
dzieci. Chcą je kształcić w Polsce , na to muszą wyrazić zgodę władze U., a
z kolei nasze władze (MEN) musi wyrazić zgodę na udzielenie im wsparcia
materialnego(stypendium) podczas studiów. Barier jest tyle, że znikomy
procent młodzieży polskiego pochodzenia kształci się w Polsce(najczęściej), ,
nad czym ubolewają i ja się pytam, kto im w tym może pomóc. Brak informacji
o kierunkach studiow, brak kontaktów osobistych( z powodu braku rodziny w
Polsce) , brak, brak, brak, wszystkiego... Osbiście mieszkałam u emerytowanej
lekarki(69 lat) , syn jej też lekarzem (pediatra) w trakcie budowy domu
własnego tak sie rozchorował(dyskopatia), ze nie byl w stanie chodzić. Ludzie
ci żyją b.b. skromnie, bez wygód (brak łazienki), kuchnia węglowa .

Syn jego kształci się w Tarnowie w WSE (licencjat), chciałby ukończyć naukę z
dyplomem mgr, ale na uniwersytet u nas nie przyjmują po WSE, bo tam, nie
dostaje dyplomu inżyniera. Córka w/w państwa zdaje za rok maturę i marzą jej
się studia, także w Polsce. Wysyłam więc informatory d/s studiów, oby tylko z
nich skorzystano,

Żebractwo
e!widik Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Potrzebna kuchnia węglowa
Potrzebna kuchnia węglowa
Dla rodziny z małymi dziećmi potrzebna jest pilnie kuchnia węglowa.
Może ktoś z forumowiczów mógłby podarować?
niemed@o2.pl Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Wola Park. Cd. sporu między zarządcą a najemcami
Bardzo podoba mi sie ta kuchnia weglowa z ktorej wystaje kabel
do pradu.
Moze autorka jest amiszem i na elektrycznosci sie nie zna? ;) Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Prąd droższy od 1 stycznia
zamiast płyty grzejnej, kuchnia węglowa
zamiast radia, śpiew ptaków
i zamiast oglądać ogłupiającą TV, pójść do teatru, może tam prądu nie wyłączą. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Dom roku na świecie stoi pod Opolem
Co tu masz świetnego?
To coś zwane domem jest tak zimne, sterylne i nieprzyjazne, że naprawdę
wolałbym zwykły drewniany domek ogrzewany piecem kaflowym i z kuchnią węglową.
Nie potrafiłbym mieszkać w czymś takim, bo czułbym się jak w laboratorium. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: chce otworzyc knajpe z wloskim zarciem w W-wie
Gość portalu: glodny napisał(a):

> Gość portalu: aniutek napisał(a):
>
> >w NYC prowadze znana knajpe
>
> A jaka to kuchnia?

weglowa- i nie jest to zart
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Natury nie da się oszukać.
Piwi mój drogi... Nie wiem, co to kuchnia mikrofalowa. Znaczy,
generalnie wiem. Ale jestem starą kobietą i nawet kuchenka
elektryczna jest sprzętem mi obcym. Prędzej sobie poradzę z kuchnią
węglową niż z tymi wymysłami cywilizacji:D
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Pochwalcie się czymś...
O, kuchnia węglowa! Nie przyszło mi do głowy, a też potrafię, bo na takiej
kuchni uczyłam sie gotować.
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Pod namiot
pod namiotem nie bylam nigdy- ale w dzicz z kuchnia weglowa, bez pradu i
bierzacej wody pojechalam z dzieckiem dwumiesiecznym. Na jacht pojechalam z
roczniakiem. Na wloczege po gorach i spanie w schronisku- z 8 miesieczniakiem
Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Co robi kilkulatek, gdy jest sam w domu?
>jeśli mieszkania jest
> przystosowane, rodzic ma trochę wiecej luzu i ten drugi sposób
> postępowania uważam za wygodniejszy dla rodzica.
To oczywiste, zapałki trzymam w miejscu dość bezpiecznym, co nie
znaczy, że młoda, pozostawiona sama w domu np. na pół godziny, nie
dobrałaby się do nich. Dlatego jednak jeszcze przez kilka lat w domu
sama nie zostanie.

> - i dlatego każdy wiedział, że zapałki nie powinny być w zasięgu
rąk
> dziecka i dlatego wypadków było mniej.
Hm, ale teraz nie ma raczej dużo wypadków spowodowanych przez
nieletnich połączonych z zapałkami. Kuchnie elektryczne, zapalniczki
elektryczne , mikrofale i większa powszechność telefonów (żeby
szybko wezwać straż pożarną) pewnie mają coś z tym wspólnego. Mniej
wypadków w zestawie dzieci+kuchnia węglowa pewnie w największym
stopniu wynika z tego, że zdecydowanie mniej jest tych kuchni
węglowych. Podejrzewam za to, że teraz jest stosunkowo więcej
wypadków samochodowych (no cóż, chodzenie do szkoły poboczem drogi,
którą jeżdżą wozy konne to jednak co innego niż chodzenie poboczem
drogi, którą zasuwają samochody 100km/h) czy choćby wypadnięć z okna
(więcej ludzi mieszka w blokach czy kamienicach) niż kilkadziesiąt
lat temu.

> I jeśli dzieci wcześniej
> dojrzewały, to była w tym zasługa rodziców.
Wiesz, wspominając opowieści mojej mamy - typu jeżdżenie do szkoły
na łyżwach trzymając się tylnego zderzaka autobusu - mam pewne
wątpliwości co do dojrzałości i rozsądku mojej rodzicielki w wieku
lat nastu . Fakt, że mniej samochodów wtedy było. Tak czy siak
moja starsza córka na coś takiego raczej by nie wpadła. To trochę od
charakteru chyba też zależy.Tak grzebiąc w mojej własnej pamięci
pewne etapy samodzielności ja i moja starsza osiągałyśmy w podobnym
wieku i, patrząc po jej koleżankach, nie wydaje mi się, żeby
dzisiejsza młodzież była jakoś drastycznie w tym opóźniona w
stosunku do mojego pokolenia. Dzisiejsze dzieci przeniesione
kilkadziesiąt lat wstecz bez odpowiedniego przeszkolenia pewnie
zostałyby kopnięte przez konia, a ówczesne, przeniesione w czasy
dzisiejsze, miałyby spore szanse wpaść pod samochód na pierwszym
skrzyżowaniu.

> Poza tym przypominam, że nikogo nie zachęcałam do przedwczesnego
> zostawiania dzieci samych
Ależ ja nic takiego nie twierdzę. Śmiem tylko polemizować z tezą, że
dzieci kiedyś szybciej dojrzewały. Nie jestem o tym jakoś specjalnie
przekonana. Za to wydaje mi się, że dzieci kiedyś także robiły
mnóstwo głupich rzeczy. Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: Pochwała złodziejstwa i bandytyzmu w TV i GW
Pytanie: jak


osoba zarabiająca 800 - 1000 PŁN. i utrzymująca 4 osobową rodzinę ma kupić
tonę węgla potrzebną do ogrzewania w zimie. Z reszta czytałem wiele
artykułów na temat kradzieży węgla, a to że na początku XXI ludzie muszą
kupować węgiel w workach bo na więcej ich nie stać to po prostu skandal.
Bardzo chętnie przeczytam propozycje autora powyższego psota co w tej
sytuacji zrobić.


Błędna adresacja pytania. Ja (podobnie jak autor odpowiedzi) utrzymujemy z
naszych pieniędzy setki urzędników, którzy mają te propozycje przygotować. Ja
takiej propozycji nie przygotuję, bo się na tym nie znam i mnie to nie
interesuje. Natomiast w kwestii złodziejstwa i bandytyzmu mam jedną propozycję:
pierdel. Jęśli pójdziemy tropem kolegi, to będziemy mieli taką konkluzję:
Niemcy w pocz. lat 30-tych były biedne, więc wojna, Holocaust i komory gazowe
były moralnie uzasadnione, a nawet pożądane.


Jeszcze ciekawiej jest z koksem. Wzeszlym roku kosztował 600 PLN, potem
podrożał do 1000 PLN a obecnie kosztuje ok. 1300PLN Wszystko rzekomo przez
Chińczyków, którzy potrzebują dużo stali. Sęk w tym, że w sąsiednich
Czechach tona takiego samego koksu kosztuje ok. 700PLN. Tak mi mówił węglarz
z rejonu Cieszyna.
Jeśli przeanalizujemy strukturę zużycia węgla kamiennego w Polsce to z ok.
100 mln wydobywanych ton 60 mln jest zużywane przez energetykę,ok. 20 mln
idzie na eksport a ok 20 mln służy do celów grzewczych w domach prywatnych i
różnych instytucjach. Dla wkurzających się grupowiczów mam drobną uwagę: nie
każdy mieszka w bloku ogrzewanym z elektrociepłowni albo w burżujskiej willi


Tak - wiadomo, że mieszkańcy willi to burżuje, krwiopijcy i (ciiii...) Żydzi!
Natomiast zdrowy moralnie element zamieszkuje wyłącznie w familokach lub na
dworcu. Nie pojechałbyś Kolego na szkolenie polityczne do Korei Płn., albo do
Łukasza (bliżej i taniej)?


ogrzewanej gazem lub olejem opalowym. W większości domów jednorodzinnych
wyposażonych w piece C.O. oraz w starych kamienicach w mieście węgiel jest
podstawowym paliwem do ogrzewania pomieszczeń. Nie masz węgla, nie
przetrzymasz zimy. W bardzo wielu domach, szczególnie na wsi węgiel służy
także do gotowania posiłków ( nie żeby nie było kuchenek gazowych), po
prostu kuchnia węglowa tzw."płyta" służy w tym wypadku jako alternatywne
źródło ciepła.

Podsumowując: IMHO główną przyczyną kradzieży węgla jest jego bardzo wysoka
cena, wręcz złodziejska bo w żaden sposób nie współmierna do kosztów
wydobycia i dystrybucji. Spora jest tu wina państwa, które nie pozwala na
import tańszego węgla z  Rosji i Ukrainy w imię ochrony wspaniałego
górnictwa. Jest więc na rynku olbrzymi popyt na tani węgiel ( wiadomo w
zimnym domu długo nie wysiedzisz ) a węglarze kradnąc węgiel porostu
odpowiadają na to olbrzymie.
 zapotrzebowanie.


Patrz wyżej. Hitler też odpowiedział na zapotrzebowanie społeczne i zrobił
trochę wolnego miejsca w Europie.

Ja osobiście nie popieram jakiejkolwiek kradzieży jako


sposobu rozwiązania problemu a ten tekst napisałem aby niektórzy grupowicze
piszący o strzelaniu, biciu i wsadzaniu do więzień jako sposobach walki z
kradzieżami węgla przemyśleli sobie kilka rzeczy.


Nie widzę nic niemoralnego we wsadzaniu złodziei do więzień, a także w
strzelaniu do tych z nich, którzy są bardziej agresywni.
pzdr
ws

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: zwiedzanie miasta Siedlce
Poniżej informacja Pani Jadwigi D. z domu Popek

......prawda wygląda tak,że kamienica należąca do mojej rodziny
miala kiedyś numer 15, potem zmieniono numerację na 13.
Oczywiści pod tym numerem mieściła się restauracja Victoria a na 1
pietrze było nasze mieszkanie.Mieszkanie składało sie z 4
pokoi,dużej kuchni,obok pokoju z balkonem od podwórka był mał
schowek,również z oknem,w kuchni była kuchnia węglowa z
fajerkami,byl zlew i bieżąca woda.Nie było wc,korzystaliśmy
ze "sławojki"na podwórku,domownicy korzystali z Łażni Miejskiej.
Dopiero po1963r w pokoju z balkonem od podwórka została wykonana
łazienka.W salonie był piękny parkiet, w pozostałych pokojach
również parkiet,niestety nie mam takich zdjęć.Między dwoma pokojami
(z oknami od ulicy) byl piec kaflowy,w pozostały też piece.Kuchnia
była ogrzewana przez kuchnię węglową,zbudowaną z kafli.
Największą ciekawostką było wejście kuchenne,od podwórka przez
klatkę schodową wchodziło się na piętro,budynek mial różnicę
wysokości w stosunku do cześci frontowej i drzwi wejsciowe ze
schodów kuchennych były o wiele wyżej niż poziom podłogi w kuchni,
więc schodziło się w dół po schodach wybudowanych w kuchni.
Całe mieszkani było w układzie amfiladowym czyli z jednego
pomieszczenia wchodziło się do następnych. Pod koniec lat 40-tych
byl telefon.
Na1 piętrze było też inne mieszkanie,wejście ze schodow w prawo(do
nas prosto do małego korytarza), 2 pokoje i kuchnia, które zajmowała
p.Kizewetrowa,nie wiem jakie byo przeznaczenie tego mieszkania
wcześniej, ale przed ślubem moich rodziców rodzina była liczna,mój
ojciec miał 3 braci.
Z 1 piętra wchdziło się na poddasze, gdzie mieszkal jacyś ludzie,
prawdopodobnie dokwaterowała komuna.Również w pewnym okresie razem z
nami mieszkał lokator dokwaterowany siłą chyba na pocz. lat 50,
dokładnie nie pamiętam.
Po likwidacji Victorii w tym miejscu powstal sklep obuwniczy Bata,
potem inne osoby handlowały tam butami.
W czasach mojego dzieciństwa w kamienicy obok,więc pod DZISIEJSZYM
numerem15 na parterze była apteka, na piętrze mieszkali
właściciele.Obie posesje oddzielał
mur,który ciągnął się aż do rozlewni przy ul Sienkiewicza dziś 12.
Mniej więcej w polowie tych parceli byl płot z furtką i to co dziś
jest terenem zarośniętym chwastami był nasz ogród, który
pielegnowała moja mama.
W1965 lub1966 r mój ojciec sprzedal mieszkani p.Kotom,ja w tym
czasie nie mieszkałam już w Siedlcach i tak się składało, że
przyjeżdżałam do Rakowca do mamy,to na Pułaskiego nie zaglądałam.
Tym domem zainteresowalam się znacznie później, mieszkajac już we
Wrocławiu.
Pamiętam jeszcze,żew kamienicy Pułaskiego chyba dzisiejszy nr 9 byla
lodziarnia.
To tyle na dziś, jak znajdę coś ciekawego dla Pana to wyślę,
pozdrawiam J.D.

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Temat: zwiedzanie miasta Siedlce
mpppm napisał:

> Poniżej informacja Pani Jadwigi D. z domu Popek
>
> ......prawda wygląda tak,że kamienica należąca do mojej rodziny
> miala kiedyś numer 15, potem zmieniono numerację na 13.
> Oczywiści pod tym numerem mieściła się restauracja Victoria a na 1
> pietrze było nasze mieszkanie.Mieszkanie składało sie z 4
> pokoi,dużej kuchni,obok pokoju z balkonem od podwórka był mał
> schowek,również z oknem,w kuchni była kuchnia węglowa z
> fajerkami,byl zlew i bieżąca woda.Nie było wc,korzystaliśmy
> ze "sławojki"na podwórku,domownicy korzystali z Łażni Miejskiej.
> Dopiero po1963r w pokoju z balkonem od podwórka została wykonana
> łazienka.W salonie był piękny parkiet, w pozostałych pokojach
> również parkiet,niestety nie mam takich zdjęć.Między dwoma
pokojami
> (z oknami od ulicy) byl piec kaflowy,w pozostały też piece.Kuchnia
> była ogrzewana przez kuchnię węglową,zbudowaną z kafli.
> Największą ciekawostką było wejście kuchenne,od podwórka przez
> klatkę schodową wchodziło się na piętro,budynek mial różnicę
> wysokości w stosunku do cześci frontowej i drzwi wejsciowe ze
> schodów kuchennych były o wiele wyżej niż poziom podłogi w kuchni,
> więc schodziło się w dół po schodach wybudowanych w kuchni.
> Całe mieszkani było w układzie amfiladowym czyli z jednego
> pomieszczenia wchodziło się do następnych. Pod koniec lat 40-tych
> byl telefon.
> Na1 piętrze było też inne mieszkanie,wejście ze schodow w prawo(do
> nas prosto do małego korytarza), 2 pokoje i kuchnia, które
zajmowała
> p.Kizewetrowa,nie wiem jakie byo przeznaczenie tego mieszkania
> wcześniej, ale przed ślubem moich rodziców rodzina była liczna,mój
> ojciec miał 3 braci.
> Z 1 piętra wchdziło się na poddasze, gdzie mieszkal jacyś ludzie,
> prawdopodobnie dokwaterowała komuna.Również w pewnym okresie razem
z
> nami mieszkał lokator dokwaterowany siłą chyba na pocz. lat 50,
> dokładnie nie pamiętam.
> Po likwidacji Victorii w tym miejscu powstal sklep obuwniczy Bata,
> potem inne osoby handlowały tam butami.
> W czasach mojego dzieciństwa w kamienicy obok,więc pod DZISIEJSZYM
> numerem15 na parterze była apteka, na piętrze mieszkali
> właściciele.Obie posesje oddzielał
> mur,który ciągnął się aż do rozlewni przy ul Sienkiewicza dziś 12.
> Mniej więcej w polowie tych parceli byl płot z furtką i to co dziś
> jest terenem zarośniętym chwastami był nasz ogród, który
> pielegnowała moja mama.
> W1965 lub1966 r mój ojciec sprzedal mieszkani p.Kotom,ja w tym
> czasie nie mieszkałam już w Siedlcach i tak się składało, że
> przyjeżdżałam do Rakowca do mamy,to na Pułaskiego nie zaglądałam.
> Tym domem zainteresowalam się znacznie później, mieszkajac już we
> Wrocławiu.
> Pamiętam jeszcze,żew kamienicy Pułaskiego chyba dzisiejszy nr 9
byla
> lodziarnia.
> To tyle na dziś, jak znajdę coś ciekawego dla Pana to wyślę,
> pozdrawiam J.D.
>


a teraz druga część dotycząca ul. Pułaskiego13
Jeszcze o Pułaskiego 13.Kiedyś byla tam brama drewniana ,którą
otwierano w wyjątkowych przypadkach, kiedy np. przywożono
węgiel.Mieszkańcom służyły drzwi patrząc od ulicy-po prawej stronie
bramy, tzn w otwór wycięty w skrzydłach bramy wmontowano drzwi, od
strony podwórka nie było zamknięcia
Nie wiem, w którym roku zlikwidowano hotel,ale potem kwaterunek
wprowadził tam lokatorów .Budynek hotelu i przyległa do posesji
działka nie należała do mojego ojca,babcia zapisala ta część 2
synom,3 -ci zginął w obozie.bezdzietnie,Mój ojciec był właścicielem
części frontowej .
Od strony dzisiejszej 11-tki był mur aż do bramki. ogrodowej, stały
tam komórki na węgiel W budyneczku po lewej stronie tuż za bramą
wejściową była pralnia hotelowa, póżniej ktoś go chyba przebudował
bo wygląda teraz inaczej. Budynek w głębi został chyba wybudowany
jako samowola, kiedyś go nie było.
Wzdłuż budynku hotelu był niewielki ogródek, potem zdewastowany.
Moja rodzina, właściciele tej cześci posesji nie interesowali sie
swoją własnością , aż do momentu sprzedaży.Ponieważ nie utrzymujemy
bliskich kontaktów ,nie wiem kto jest teraz właścicielem.

Tymczasem pozdrawiam J.D

Przeczytaj więcej odpowiedzi z tematu



Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 106 rezultatów • 1, 2
 
  Home
Kuce konie
Kult RPG
 
 
Dla sokoła las niestraszny. Stanisław Brzozowski
Dary uczynione przez złego człowieka nie przynoszą korzyści. Eurypides
I wieczność była dawniej trwalsza. Stanisław Jerzy Lec
Dobroć nie może wypływać ze słabości, tylko z potęgi. Witkacy
Gdy dwóch Anglików się spotyka, mówią przede wszystkim o pogodzie. Samuel Johnson (1709 - 1784)